Kategorie
Polityka

O losie Świata zdecydują patrioci

Ponadnarodowe elity nie walczą z państwami narodowymi, ale ze wspólnotami ludzkimi ukształtowanymi przez stulecia. Wbrew twierdzeniom wielu Polska nie jest od dawna taką wspólnotą, naszą wspólnotę przerwano w 1772 roku i od tamtej pory, z dwudziestoletnią przerwą, jest ona systematycznie niszczona. Przez ten czas zaborcy, a po 1939 roku okupanci, systematycznie dzielili naszą wspólnotę, dlatego polskie społeczeństwo zachowuje się zupełnie inaczej niż wspólnoty na zachód od Odry, które zaczynają sobie uświadamiać, że ich wspólnota, wszystko co wartościowe w tej wspólnocie, właśnie ulega degradacji.

Zwróćcie uwagę na to że w Polsce po 1945 roku zaczęto mnożyć separatyzmy klasowe i zawodowe, wydzielać udzielne księstwa górników, stoczniowców, lekarzy, prawników, sędziów, prokuratorów, milicjantów, wojskowych, ludzi służb, związki robotników i rolników. Każde z tych mini państw od dawna walczy wyłącznie o interesy swojej grupy zawodowej. Służby specjalne przez ten cały czas budowały swoje mini państwo kapusi, szmalcowników, donosicieli, przestępców. Do nich dziś należą sędziowie, prokuratorzy, ta grupa gardzi resztą społeczeństwa, będzie nas okradać, gwałcić i deptać, żyć na nasz koszt.

W naszej części świata już dawno temu wszczepiono mechanizmy blokujące budowę wspólnoty. Pokażę to na przykładzie Rosji i Polski. Oba kraje zostały podbite przez zachód, oba od zawsze stanowiły zagrożenie dla supremacji zachodu, więc oczywiste jest to że podbijając oba kraje zachód wmontował w oba mechanizm niszczący wspólnotę. Jak pisałem w Rosji, w Polsce rządzą junty wojskowe, mundurowi. Rosja i Polska nie zaatakują zachodu, bo są przez ten zachód kontrolowane. Z tego samego powodu Rosja nie zaatakuje Polski , a Polska nie zaatakuje Rosji.

Cała sztuka polega na stwarzaniu zagrożenia. Rosjan straszy się zachodem, a mieszkańców zachodu Rosją. Siejąc ten strach elity zachodu okradają swoje narody przepuszczając przez swoje korporacje gigantyczne pieniądze na walkę z rosyjskim zagrożeniem. Wystarczy telefon do Moskwy, Pekinu i zmasowana obróbka w mediach, by naród amerykański oddał ostatnią koszulę, by bronić się przed imperialną Rosją, czy Chinami. Walcząc z tym rosyjskim, chińskim zagrożeniem elity zachody wydzielają z budżetów ogromne pieniądze na badania nad nowymi technologami, jakie wykorzystują potem przeciwko swojemu narodowi.

Rosjanie zgadzają się zatem na rządy wojskowych w przekonaniu że w ten sposób bronią się przed zachodem. Za pomocą tego mechanizmu w Rosji zbudowano wojsko które w rzeczywistości pilnuje by Rosjanie nie stali się Rosjanami, bo przecież to oczywiste że Rosja zachodu nie zaatakuje. Rozumiecie ? Tak samo w Polsce, nas straszy się Rosją, ten strach zwiększa wydatki na wojsko. Pod tym pretekstem utrzymuje się armię , jaka w rzeczywistości pilnuje Polaków by nie stali się Polakami.

Przykładów mamy sporo, choćby rok 1956, a przede wszystkim 1981. Pisałem kilka razy o fenomenie roku 1981, o tej niezwykłej wspólnocie Polaków. I co się stało, pod wymyślonymi pretekstami wojsko wyjechało na ulice. Po 1981 , przez internowanie, aresztowania, zsyłki, zmuszenie do emigracji, niszczenie gospodarki tę wspólnotę rozbito, wojskowi nie pozwolili by Polacy stali się Polakami. Do służb mundurowych garną się raczej silni a nie inteligentni, więc sprytni dowódcy nie maja problemu w tym żeby za pomocą rozkazu posługiwać się BEZROZUMNĄ masą mundurowych.

Nie zmieniam zdania, część państw, jak Niemcy, Wielka Brytania, Izrael były doskonale przygotowane na tę pandemię i chcą ją wykorzystać do wzmocnienia swojej siły kosztem państw które mają zniknąć z mapy świata, niczym Antyczny Rzym przejmą nad nimi kontrolę, podzielą między siebie wpływy. Ludność państw upadłych będzie pracować na rachunek tych którzy przetrwają.

Takie kraje jak Belgia, Holandia, Szwajcaria, Szwecja, Dania, Austria, kraje małe, ale silne, będą jednak ostro walczyć i już to robią, bo mają wszystko do stracenia.

W bardzo trudnej sytuacji jest Hiszpania, tam popełniono dokładnie ten sam błąd jaki popełnili nasi przodkowie z Ukrainą, konflikt z Katalonią trzeba było rozegrać za pomocą rozumu a nie siły. Nie sadzę żeby społeczeństwo hiszpańskie było dziś zdolne do wspólnej walki o wspólnotę. Duże szanse na przetrwanie mają Włosi, doskonale się organizują, trzydzieści tysięcy lekarzy, trzydzieści tysięcy pielęgniarek, naukowcy, do tego bardzo silne narodowe struktury. Włosi pokazali charakter, chwycili co mieli pod ręką i wyszli na ulice. Jedno muszę Trumpowi przyznać o losie świata zdecydują patrioci , bo tylko patrioci nie dadzą się kupić , nie sprzedadzą swoich ideałów.

Dariusz Nejman

Dodaj komentarz: