Kategorie
Polityka

Historia hańby

25 czerwca 1998 roku przy ulicy Rzymowskiego 17 w Warszawie o godzinie dwudziestej drugiej do generała Marka Papały, Komendanta Głównego Policji podszedł zabójca, który z pistoletu z tłumikiem oddał do nadinspektora strzał w głowę. Tak zaczyna się historia hańby państwa polskiego, państwa na niby, które po latach ośmieszania się na wszystkich możliwych poziomach instytucjonalnych doszło do wniosku, że generał zginął bo… złodziej samochodowy Igor Ł. chciał mu ukraść daewoo espero.

To samo państwo uznało Andrzeja Leppera za samobójcę, mimo, że na sznurze, na którym wisiał nie było jego odcisków palców, to samo państwo uznało za kolejnego samobójcę generała wywiadu Sławomira Petelickiego, który się zabił bo… wpadł w depresję. To samo państwo z kartonu uznało za samobójców kilku innych nieszczęśników, którzy strzelali sobie w głowę po trzy razy albo jak powiązany z ochranianą przez Komorowskiego mafijną fundacją PRO CIVILI, samobójca Jerzy Sutor, były dyrektor oddziału PKO BP w Warszawie, który dostał siedemnaście ciosów nożem. Tuż przed śmiercią generał Papała wyszedł z mieszkania Józefa Sasina, emerytowanego oficera SB, mieszkającego przy Wiktorii Wiedeńskiej, w tak zwanej Zatoce Czerwonych Świń.

O tym miejscu wspominałem w tekście pod tytułem “Od Ałganowa do maili Dworczyka” z wczoraj. Wspominałem także o ludziach z “układu wiedeńskiego” czyli nietykalnego konglomeratu mafii i służb specjalnych, jedynej prawdziwej mafii w Polsce a układ z Wiednia przewija się w sprawie Papały. Przesłuchiwano nawet samego Ałganowa, byłego szpiega KGB i przyjaciela Kwaśniewskiego oraz kumpla czerwonej eseldowskiej mafii. Podejrzewany o zlecenie zabójstwa generała Marka Papały, współpracownik wywiadu PRL Edward Mazur, polski biznesmen z Chicago i człowiek powiązany z Wiedniem został wypuszczony z aresztu na polecenie prokuratora krajowego Karola Napierskiego, po czym… pojechał sobie na imprezę do warszawskiej restauracji Belvedere, gdzie bawiła ówczesna elita z SLD, między innymi Krzysztof Janik, były szef MSW i Zbigniew Sobotka, były wice MSW i przestępca ułaskawiony po prawomocnym wyroku sądowym przez innego przestępcę – prezydenta Kwaśniewskiego.

Kto kazał Napierskiemu wypuścić Mazura? W tej sprawie opolska prokuratura prowadziła nawet śledztwo, śledztwo w sprawie nacisków służb specjalnych na uwolnienie Mazura, skończyło się to śledztwo standardowo po polsku czyli niczym. Mazur był tak drogocenny dla byłych esbeków, że wyrzucony w 2005 roku z ABW pułkownik Ryszard Bieszyński latał nawet do USA wystawiać mu certyfikaty moralności. Sprawa zabójstwa generała Papały jest historią III RP w pigułce, tak jak sprawa śmierci księdza Jerzego Popiełuszki stała się zbrodnią założycielską III RP, tak sprawa Papały jest kontynuacją tej zbrodni. Nie sposób tutaj opisać wszystkich jej meandrów bo to temat na książkę. I to grubą. Myślę, że najcelniejszą puentę tej historii postawił Jan Bisztyga, wysoki, emerytowany oficer wywiadu PRL, który powiedział podczas spaceru do prowadzącego dziennikarskie śledztwo Sylwestra Latkowskiego: “panie redaktorze, niech pan to zostawi bo do niczego pan nie dojdzie, dojdzie pan do ściany, a wie pan co to za ściana, ściana operacyjna, nie pozwolą panu”.

Państwo, które traci szefa swojej policji, państwo zbudowane przez tajne służby w schyłkowym PRLu, nie może przecież podnieść ręki na swoich twórców, bo jeszcze by się z szafy wysypało parę żółtych teczek i wszystko by szlag trafił. A komu to potrzebne?

P. S. Lubicie jogurty Bakoma? Jednym z założycieli spółki jest Edward Mazur. A drugim wiedeński gangster “Baranina”. Trzecim były poseł PSLu, Józef Komorowski. Ba – ko – ma: Barański – Komorowski – Mazur.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: