Kategorie
Polityka

Podpułkownik

Gdy po raz pierwszy wszedł do swego gabinetu na Kremlu, jego pierwszą decyzją było zawieszenie nad biurkiem portretu Jurija Andropowa, dawnego szefa KGB z czasów gdy on był szeregowym oficerem, delegowanym jako rezydent do Drezna.

Chłopak z biednych leningradzkich blokowisk – Wołodia Putin, współczesny car Rosji.

W końcu 1999 roku przepity i chory Jelcyn zrzekł się władzy. Jego córka, Tatiana Diaczenko, bardzo wpływowa i przebiegła lady z najwyższej elity Moskwy do spółki z najbogatszym oligarchą Borysem Bieriezowskim zadecydowali, że Wołodia obejmie schedę po Borysie. To był katastrofalny błąd FAMILII, która nie przewidziała, że pozorna marionetka szybko zniszczy swoich twórców.

31 grudnia 1999 roku, w sylwestrową noc pojawił się na granicy Czeczenii i Dagestanu i wręczył rosyjskim żołnierzom noże do podrzynania gardeł wilkom. W czeczeńskiej kulturze wilk symbolizuje Czeczena.

Jego pierwszą dużą operacją było zlecenie dla FSB, która podkładała wypełnione heksogenem worki w piwnicach bloków w Moskwie, Samarze i Wołgodońsku. Musiał mieć pretekst do drugiej inwazji na Północny Kaukaz a oskarżenie czeczeńskich separatystów o zamachy terrorystyczne na terenie Rosji ten pretekst mu dawało.

Anna Politkowska była kobietą instytucją. Szalenie odważna i bezkompromisowa. Jej relacje z ludobójstwa dokonywanego przez rosyjską armię w Czeczenii są bezcenne. Kazał ją zakatować na śmierć na klatce jej bloku, w dzień swoich urodzin.

Wołodia lubi liczby i daty. Otwarcie omijającego Polskę Nord Stream II nieprzypadkowo ustawił na 23 sierpnia tego roku, w rocznicę paktu Ribbentrop – Mołotow. Ten rurociąg to deal wschodnich i niemieckich agentów dawnej STASI, których poznał w dawnych czasach drezdeńskich.

W pierwszych dniach urzędowania stwierdził, że “rozpad ZSRR to była największa geopolityczna katastrofa XX wieku”, co świetnie obrazuje jego sposób myślenia i wytycza kierunki w międzynarodowej polityce.

Cała jego oficjalna biografia to fałsz. Jego rodzice, prawnicy z Petersburga to w istocie rodzice przybrani. Nigdy nie poznał swego biologicznego ojca a jego prawdziwa matka, blisko stuletnia staruszka jeszcze do niedawna żyła w górskiej wiosce w Gruzji.

W trakcie krwawej czeczeńskiej kampanii do prezydenta Asłana Maschadowa i wysokich rangą wojskowych zgłosił się oficer gruzińskich służb specjalnych. Stwierdził, że ma informacje o prawdziwej matce Putina. W trakcie trwającej wojny taki news dawał Czeczenom potężny oręż propagandowy. Zorganizowano delegacje i samolot, aby przeprowadzić wywiad ze staruszką. W kilka sekund po starcie wybuch rozerwał maszynę na strzępy. Nie przeżył nikt. Gruzińskie tajne służby musiały mieć u siebie kreta z FSB…

2000 rok. Marzec. Władimir organizuje na Kremlu spotkanie z oligarchami, ludźmi FAMILII Jelcyna, którzy po upadku Sojuza sprywatyzowali dla siebie Rosję. Dostali jasny przekaz od nowego władcy – to możecie a tego wam nie wolno.

Ci którzy zrozumieli, weszli w nowy kagiebowski układ władzy. Reszta nie żyje, jak wielki Borys Bieriezowski, powieszony w swojej londyńskiej posiadłości.

Michaił Chodorkowski, najbogatszy Rosjanin i szef Jukosu uwierzył, że osiem miliardów dolarów może dać mu władzę… Zaczał się bawić w politykę, sponsorując opozycyjne partie w rosyjskiej Dumie, głównie liberalną Jabłoko. I skończył w kolonii karnej na Syberii a jego gigantyczny majątek przejął klan KGB Igora Sieczina, prawej ręki Wołodii, którego pewien polski dziennikarz nazwał “najstraszniejszym” człowiekiem świata”. Dziś Chodorkowski mieszka w Szwajcarii i nie ma znaczenia. Miał i tak wiele szczęścia. Żyje.

Od 2000 roku zabito 149 dziennikarzy, wielu polityków opozycji i obrońców praw człowieka z Memoriału.

Kilka lat temu Wołodia publicznie oświadczył, że opozycje należy lać pałą po łbach a swoje polityczne deklaracje może ona wygłaszać na rogu w publicznym szalecie.

Andriej Ługowoj, zabójca, który otruł polonem konającego na oczach całego świata Aleksandra Litwinienkę – byłego oficera URPO FSB, który zdradził firmę – został… deputowanym do Dumy! Taka nagroda. Firma nagradza za zasługi i bezwzględnie karze za zdradę. To coś w stylu jakby u nas “Wańka” z Pruszkowa został posłem.

Człowiek, który w szkole był popychadłem, małomówny ale ambitny, sięgnął władzy absolutnej. Jego idolami są Napoleon i Stalin, ale on już nie popełnia ich błędów.

Dziś steruje swoim białoruskim kacapem, byłym dyrektorem Sowchozu, Łukaszenką, prowokując wojnę na naszej wschodniej granicy.

Podbicie Polski oraz państw bałtyckich spędza mu sen z powiek od wielu lat.

Nie pije, nie pali, dużo ćwiczy – jak na rosyjskiego człowieka jest evenementem, ale ma ukrywanego usilnie Parkinsona.

Kilka lat temu spotkałem w Monaco Polaka, który pracował na statku – jachcie należącym do Romana Abramowicza, członka jelcynowskiej famili, który przeżył i dziś żyje w Wielkiej Brytanii a interesy odreagowuje w kasynach Monte Carlo.

Sporo fajnych rzeczy opowiedział mi ten Polak.

Żyją tu jak bogowie! Stawiają po trzy miliony dolarów na jeden rzut kośćmi, piją najdroższą whisky i sprowadzają najpiękniejsze dziewczyny z Ameryki Południowej.

Rosja jest straszna i fascynująca zarazem. Cała jej historia, począwszy od czasów Iwana Groźnego, który kazał poćwiartować własnego syna i rzucić psom na pożarcie.

Wołodia Putin dziś staje się dla nas coraz większym zagrożeniem, niestety, ale my nie mamy elit zdolnych do umiejętnych politycznych szachów a nasze położenie geograficzne jest bardziej niż fatalne.

Kursk, Biesłan, szkoła na Dubrowce? Starzy Rosjanie mawiają: u nas życie ludzkie warte mniej niż kopiejeczka.

Wołodia nigdy nie dochrapał się pułkownika KGB, co do dziś jest jego strasznym kompleksem.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: