Kategorie
Społeczeństwo

Symulacja epidemii

Neil Fergusson, profesor, specjalista od modelowania matematycznego, w marcu stworzył model epidemiologiczny, według którego z powodu wirusa SARS.Co.V-2 do końca tego roku ma umrzeć 40 milionów ludzi. Co mega ciekawe – taką samą liczbę ofiar przewidywali nadzorcy pandemii w swojej symulacji podczas konferencji Event201 w Nowym Jorku, w zeszłym roku.

Na razie zmarło milion a do końca roku zostało niecałe dwa miesiące. Ten model Fergussona czyli żałosny, wyssany z palca bzdet stał się podstawą kolejnych lockdownów na Zachodzie. Zobaczcie z czym my tak naprawdę mamy doczynienia, całe zastępy naukowców, profesorów i tych dziennikarzy, którzy jeszcze się nie stoczyli do rynsztoka, mówią, że zamykanie ludzi, biznesów i gospodarki to czysty obłęd – a rządy swoje! Jak ćpuny i szaleńcy. Patogen o ogólnej śmiertelności 0,15% stał się narzędziem zrujnowania niemal całej kuli ziemskiej. A te psychole idą w zaparte. Bez końca. Wszędzie. Tak trudno zrozumieć o co tutaj chodzi?

U nas z kolei mamy taki odpowiednik modelu Fergussona na Uniwersytecie Warszawskim, centrum modelowania matematycznego, gdzie paru oderwanych od rzeczywistości idiotów bawi się równania. Te debiilizmy nigdzie nie działają a jeśli nie działają to trzeba zwiększyć ich liczbę! Przypomina mi to pewien mało znany aspekt kryzysu finansowego z Wall Street, z 2008 roku. Traderzy z Goldmana Sachsa oraz Merrill Lynch stworzyli równanie matematyczne, w oparciu o które składali skomplikowane instrumenty finansowe, tak zwane derywaty i swapy. Gdy zajarzyli, że w tym równaniu jest błąd, sam tylko Lehman Brothers miał już utopione miliardy dolarów w instrumentach na nim opartych. Niedługo potem z hukiem upadł i nastąpiła hekatomba całego systemu. Merrill Lynch też zresztą upadł.

Pytanie otwarte: kto płaci tym wszystkim Fergussonom za modelowanie tych bzdur? Można wykpiwać teorie spiskowe, okey, tylko niech znajdzie inne wytłumaczenie prowadzenia wszystkiego do zagłady z powodu wirusa o śmiertelności 0,15, niż to, że rządy są mationetkami w rękach ponadnarodowych zbrodniarzy. Kto wydaje polecenia Morawieckiemu? Na czyje zlecenie ten psychopata zabija Polskę? W czasach III Rzeszy znalazł się jeden oficer, który widział, że Hitlet prowadzi Niemcy do zguby i zorganizował na niego kilka zamachów. Niestety, nie udało mu się. To był admirał Wilhelm Canaris, szef Abwehry. Dziś nie ma żadnego Canarisa. Niestety.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: