Kategorie
Społeczeństwo

I Sekretarz KC PZPiS wizytuje Narodowy

Po czym poznać symptomy upadku satrapii rządzących jakimkolwiek państwem? Po skali nasilającej się propagandy, trzymaniu w pełnej gotowości sił wojska i policji oraz odwracaniu uwagi od spraw kluczowych – vide: aborcja, Giertych i zwierzątka. Gdy dyktatura chyli się ku upadkowi, lud słyszy, że wszystko idzie w dobrym kierunku a jeśli nie idzie, to winne są obce siły, pogoda albo agenci.

W dawnych czasach kacykowie z Biura Politycznego wizytowali zakłady pracy, robili sobie zdjęcia ze specjalnie dobranymi robotnikami, wdzięcznymi władzy i w ogóle płynęły mleko i miód. W każdym reżimie są dwie rzeczywistości równoległe: ta partyjno – rządowo – medialna, na użytek pożytecznych idiotów, dziś dodatkowo ubogacona testami, ekspertami i obrazkami ze Stadionu Narodowego oraz ta druga rzeczywistośc, ludzka czyli to co widzimy i czujemy – obraz gnijącego państwa, całkowita degeneracja elit władzy, potoki piętrowych kłamstw, przykrywane jeszcze bardziej bezczelnymi kłamstwami oraz zupełny rozkład społeczeństwa. Tej drugiej rzeczywistości, tej realnej ta pierwsza nigdy nie będzie w stanie przykryć gdyż nie można oszukać faktów. Można oszukiwać pewną grupę ludzi bez przerwy, można okłamywać wszystkich przez jakiś czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich w nieskończność.

PRL gnił od 1981 roku, aby go ocalić, wyprowadzono czołgi na ulicę, aby przedłużyć agonię trupa, jeżdżono po pieniądze do Rockelfellera a z reżimowej telewizji lały się potoki kłamstw i bzdur. Mimo tych wszystkich zabiegów – system skonał, bo musiał. I teraz będzie tak samo, to tylko kwestia czasu. Obrazki Morawieckiego na Narodowym, tego Kochajacego Naród Ojca – a w rzeczywistości cynicznego dandysa wykonującego zagraniczny plan zniszczenia – nie zagłuszą rzeczywistości: cichego umierania ludzi w domach i w karetkach, zdychającej gospodarki, pustego budżetu, upadku instytucji i wszelkich wartości, szerzącego się bezprawia, społecznego gniewu i bezsilności oraz braku mediów, które zamieniły się w propagandowe ścieki PiSu i antyPiSu.

Mówiliśmy kiedyś – państwo z dykty, państwo teoretyczne. To państwo z dykty, nie funkcjonujące nawet w normalnych czasach, teraz przechodzi w fazę państwa niebyłego. Zobaczcie jaki piękny obrazek: jest dobrze, panujemy nad wszystkim a będzie jeszcze lepiej! Dla nich na pewno. Oni zawsze sobie poradzą, tak jak dawni czerwoni sekretarze, którzy po 45 rujnowania Polski na zlecenie Moskwy – w 1989 roku ochrzcili się na ołtarzu demokracji. Panta rei – wszystko płynie swoim torem, tylko dziś dyspozycji już nie wydaje Kreml.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: