Kategorie
Społeczeństwo

Matrix, Matrix Reloaded, Matrix Revolution – analiza Atily S.Guimarãesa

Analizując trzy filmy Matrix i próbując opisać reakcję przeciętnego odbiorcy na trylogię.
Odpowiemy sobie na pytania:

  1. Jakie są sukcesywne wrażenia u widza oglądającego całą trylogię?
  2. Jaki rodzaj myślenia sugeruje się widzom, którzy mają więcej refleksji i próbują wejść w filozoficzne podstawy serii?
  3. Po dramacie trylogii, jaki wpływ ma fabuła na przeciętnego odbiorcę?
  4. Co pozostaje w pamięci widza po obejrzeniu trylogii?

Jednym z wrażeń podczas
oglądania Matrixa jest kontrast między dziwną bladością twarzy głównych bohaterów, Neo i Trinity, a ich czarnymi ubraniami.
Nie wydaje się to normalne, że ktoś jest taki blady.
Ten rodzaj bladej cery można zaobserwować u chorych, narkomanów lub wyznawców okultystycznych sekt, ale nie u normalnych, zdrowych ludzi.
Ciekawe jest również to, że główni bohaterowie prawie stale noszą ciemne okulary przeciwsłoneczne, nawet w nocy lub w pomieszczeniach.
Niektórzy narkomani nie mogą znieść światła, więc cały czas noszą okulary przeciwsłoneczne.
W związku z tym daje to wrażenie, że bohaterowie Matrixa mają odurzony lub okultystyczny wygląd.

Wrażenie czegoś okultystycznego potwierdza się, gdy Thomas Anderson, programista komputerowy żyjący chaotycznym świecie, zostaje inicjowany w tajnej grupie i przyjmuje imię Neo.
Po tej inicjacji zaczyna nosić długi czarny płaszcz, bardzo podobny do sutanny.
Czy został księdzem jakiejś nowej religii? Nie ma tu potwerdzenia. To tylko insynuacja, że ​​ma do odegrania kapłańską rolę w jakiejś ważnej ofierze, która zostanie złożona dziwnemu bogu. Ponownie nie powiedziano nam, kim jest ten bóg, ale z pewnością nie wydaje się, aby był to Bóg, który jest wielbiony w Kościele katolickim.

Wrażenie okultystycznej wiadomości potęguje się wraz z pojawieniem się Morfeusza.
Wkrótce staje się jasne, że ten człowiek, również w czerni i noszący całodobowo okulary przeciwsłoneczne, przyjmuje rolę swego rodzaju Jana Chrzciciela, prekursora “mesjasza”, który zakończy wojnę między establishmentem a grupą, która zbuntowała się przeciwko niemu.
Podobnie jak Jan Chrzciciel, naucza o nadchodzącym nowym zbawicielu i uważa że jest nim Neo.

Mistyczna inspiracja dla tego “odkupienia” pochodzi od Wyroczni, kobiety, która daje wrażenie szamanki voodoo.
Tę kobietę otacza grupa paranormalnych dzieci, zginających i prostujących buddyjskie łyżki i w transach bawiących się lewitującymi przedmiotami.

W miarę postępów w filmie zdajemy sobie sprawę, że niemal wszystkie środowiska zamieszkiwane przez zwolenników “dobrej” sprawy są brudne i nędzne.
Statek Morfeusza to kupa złomu, brudna kupa śmieci. Ich miasto – Syjon – ponoć symbol “cywilizacji”, która ma zostać odrestaurowana, sprawia wrażenie zrujnowanej fabryki zamienionej na siedlisko żebraków. Mieszkańcy Syjonu zwykle pojawiają się w znoszonych i zniszczonych koszulach unisex, które wydają się nigdy nie być zmieniane i prane. Znowu prawie wszystko jest brudne, zniszczone i brudne.

Na uwagę zasługuje szczegół: Syjon jest umieszczony w środku ziemi, zgodnie z tradycyjnym myśleniem Kościoła, miejscu piekła.
Dostęp do miasta Syjon przebiega przez sieć dużych, źle wykopanych tuneli, które zaczynają się w kanałach wielkich miast.

Czytając w różnych źródłach, można znaleźć informację, że w niektórych górach Tybetu, w kilku jaskiniach Brazylii oraz w miejscach na biegunie północnym znajdują się tajne tunele umożliwiające komunikację prosto z piekłem. Mówi się, że są one używane przez tybetańskich mnichów lub inne wtajemniczone osoby, aby mieć bezpośredni dostęp do diabła.
Czy analogiczny cel miały tunele prowadzące do Syjonu w serii Matrix?

Zarówno na statku Morfeusza, jak i w Syjonie, życie ludzi jest nie tylko komunistyczne, ale transkomunistyczne.
Można powiedzieć, że jest to plemię. Nie ma państwa, nie ma żadnych praw, mieszkańcy pozbawieni moralności są zjednoczeni w jedności społecznej tylko przez ten sam bunt przeciwko establishmentowi i prymitywnym instynktom.
Po wielkim spotkaniu plemiennym odbywa się uczta, wirtualna orgia seksualna, aby wszyscy mieszkańcy Syjonu byli “dobrze przygotowani” do nadchodzącej wojny.
Szaleńczo wirujące półnagie ciała tańczące do surowej i dzikiej muzyki rockowej są wyświetlane na ekranie przez wiele minut – w tym erotyczna scena z głównym aktorem i aktorką.

Rada starszych, która kieruje miastem, jest inspirowana, jak w plemieniu, przez szamana, czyli Wyrocznię.
Ten syjonistyczny styl życia i rządów jest jednak przedstawiany przeciętnemu widzowi, jako coś dobrego, swego rodzaju wzór wolności dla człowieka. Jako system godny podziwu i pochwały.
Co więcej, jako coś mesjanistycznego, które będzie wzorem na jutro.

Z kolei, wręcz przeciwnie, przedstawieni są normalni ludzie, którzy żyją na świecie – widzimy nieokreślone wielkie miasto z atmosferą Nowego Jorku – są oni przedstawiani jako źli.
Ci ludzie są przedstawiani w przyzwoitych ubraniach, garniturach, koszulach i krawatach, idą do pracy i prowadzą swoje życie w sposób uporządkowany, taki jaki widzimy dzisiaj wokół nas.
To miasto i jego mieszkańcy są przedstawiani jako źli, ponieważ szanują hierarchię i przestrzegają zasad społecznych.
To świat, w którym wciąż rozróżnia się porządek i nieporządek, prawdę i kłamstwo, dobro i zło, piękno i brzydotę.
Taki porządek, hierarchia i rozróżnienia są odrzucane przez buntowników Syjonu, którzy potępiają i odrzucają takie kryteria jako złe.

Ukryta krytyka współczesnego społeczeństwa jest jasna:
normalni ludzie, tacy jak ty i ja, w naszym codziennym życiu zawodowym, rodzinnym i religijnym zostaliby zmanipulowani przez jakiś potężny umysł, aby myśleć o tym, o czym myślimy.

Podsumowując, ogólne wrażenie, jakie wywołuje seria Matrix, jest takie: to, co normalnie uważa się za przyzwoite, czyste i dobre, jest przedstawiane jako coś złego i sztucznego. Z drugiej strony to, co zbuntowane, brudne, brzydkie, nieuporządkowane, anarchistyczne, bez moralności, a nawet z satanistycznymi barwami, jest przedstawiane jako dobre.

Dokąd prowadzą nas te pierwsze wrażenia?
Bardzo prawdopodobne, że mamy do czynienia z nową wersją teozofizmu. Teozofizm głosi, że jest dwóch bogów, biały bóg i czarny bóg. Zgodnie z jego doktryną na początku czasu między tymi bogami toczyła się walka. Ktoś wygrał i nazwał siebie białym bogiem lub po prostu Bogiem – On jest Bogiem katolickiej doktryny, zgodnie z teozofią. Nazwał również pokonanego czarnym bogiem lub diabłem. Teozofizm mówi, że ta pierwsza walka zakończyła się nie porażką złego boga, ale dobrego. Pokonany bóg – Diabeł – jest podobno tym dobrym. I odwrotnie, biały bóg – Bóg uznawany przez religię katolicką – jest naprawdę zły. Dlatego stara się usunąć Boga oraz uwolnić i intronizować Diabła w rządzie stworzenia.

Praktyczną konsekwencją tej doktryny jest odrzucenie wszystkiego, co ma hierarchię, porządek, prawo, moralność i ograniczenia, a także wszystko, co jest prawdą, dobrem i pięknem. Są one uważane za złe rzeczy, ponieważ w rzeczywistości są odbiciami “białego boga”, który narzucił nam te zasady, aby nas oszukać i zniewolić.
Wszystko, co jest zbuntowane, anarchiczne, chaotyczne i moralnie upadłe, jest odbiciem “czarnego boga” i powinno być promowane. Człowiek byłby naprawdę wolny, gdyby właściwy bóg, “czarny bóg”, zwyciężył.
Ostatecznym celem teozofizmu, a także rewolucji Matrix, byłoby zniszczenie Matrixa “białego boga” i wprowadzenie panowania “czarnego boga”.
Tak więc, jeśli chodzi o wrażenia – a film jest głównie zbiorem wrażeń – trylogia Matrix szerzy ukryte przesłanie teozoficzne.

Dla tych, którzy sięgają głębiej niż poziom wrażeń i biorą pod uwagę myślenie filozoficzne, które sugeruje ta seria, przesłanie jest pełne relatywizmu od samego początku.

Pierwsza teza filozoficzna.
W trylogii wszystko, co można zobaczyć, usłyszeć, zapach, smak czy dotyk, nie jest prawdziwe, tłumaczone to jest jako iluzja powstała w umyśle, jako iloczyn reguł narzuconych przez potężny umysł, który kontroluje establishment.

To zaprzeczenie otaczających dowodów – grunt nie jest ziemią, piłka nie jest piłką, itd. – jest zaprzeczeniem istoty rzeczy, zobaczyć, usłyszeć, poczuć zapach, itp i co za tym idzie zaprzeczeniem samej ludzkiej natury, a także zaprzeczenie indywidualności każdego człowieka. Bez tych trzech transcendentalnych elementów człowiek nie może myśleć, żyć i osiągnąć swojego celu, tj. poznać, kochać i służyć Absolutowi, którym jest Bóg.

Druga teza filozoficzna.
W serii pojawia się to, że osoba może używać podwójnej lokalizacji, przypinając się pasami do swego rodzaju fotela dentystycznego i podłączając kabel z tyłu głowy. Umożliwia to przetransportowanie osoby w kosmos, do dowolnej części świata. Aby wrócić, wystarczyłoby odebrać telefon wykonany przez operatora, który go podłączył.

Wszechobecność – jednoczesna obecność człowieka w dwóch różnych miejscach – z reguły nie może być realizowana przez naturę ludzką.
Przypuszczenie, że nie jesteś wyjątkową osobą, ale raczej, że możesz mieć identyczną kopię swojego ciała i duszy gdzie indziej, jest wyraźnym zaprzeczeniem, że jesteś tylko jedną istotą.
Zaprzecza również, że jesteś sobą i nikim innym.
Ten absurd również zaprzecza zasadzie tożsamości, która mówi, że byt jest tym, czym jest, a także zasadzie przyczynowości, ponieważ chociaż linia telefoniczna może przekazywać reprodukcję twojego głosu, nie może powielać twojego ciała i duszy. Jest to skutek nieproporcjonalny do rzekomej przyczyny.

Trzecia teza filozoficzna.
Implicite w procesie klonowania, kopiowanie samego siebie.
Agent Smith robi to prostu dotykając innych osób, przemienia się w nich. Ciągle kopiuje i powtarza siebie w taki sposób, że pod koniec serii można zobaczyć setki Smithów, którzy zbierają się razem, aby zniszczyć bohatera, Neo.
To doskonałe klonowanie zaprzecza również transcendentalnym elementom unum (jedność) i aliquid (substancja).
W filmie sklonowana osoba może stać się Smithem, ale nadal pozostaje sobą i powraca do swojego pierwotnego ciała i duszy, gdy Smith przestaje go używać. Jest to sprzeczne z zasadą niesprzeczności.

Bez tych wspomnianych elementów transcendentalnych i bez zasad ludzkiego rozumu, które z nich wywodzą się, nie ma uczciwego myślenia ani filozofii.

Dlatego, jeśli chodzi o rozsądne myślenie, serię Matrix należy określić jako szaleństwo.
Działa w umyśle jak narkotyk, aby zaprzeczyć temu, co jest oczywiste, aby zdenerwować i obalić podstawowe zasady bytu, sprawić, że myślisz, że rzeczywistość nie jest tym, czym jest, ale tym, czym chcesz, aby była.

Jeśli chodzi o zasady filozoficzne, ta seria może być szkodliwa tylko dla tych, którzy ją oglądają, głównie dla młodzieży i dzieci.

Można by sprzeciwić się temu, że wielu współczesnych filozofów przyjęło podobne tezy zaprzeczając widzialnej rzeczywistości.
Ale to nie sprawia, że ​​autorzy tej serii są mniej szaleni niż oni. Wiele krytyki współczesnej filozofii można odnieść do myślenia stojącego za tą serią.
W trylogii Matrix szaleństwo idzie o krok dalej niż w ekstrawaganckim panteizmie, który inspiruje większość współczesnych filozofów.
Tacy filozofowie bronią tego, że świat jest abstrakcją twojego umysłu, wytworem twojej woli lub uczuć, ale wciąż przyznają, że twoje “ty” jest podstawą tego procesu.
W serii Matrix, nie ma już “ja” ani “ty”. Myślisz, że rzeczywistość jest taka a taka, ponieważ ktoś inny zniszczył twoją indywidualność i przejął kontrolę nad twoim umysłem i wolą.
Odkąd straciłeś rozum i wolę, stałeś się niewolnikiem w samej istocie swojej istoty.
To zarzut, że jesteś robotem kontrolowanym przez inny umysł lub zombie opętanym przez innego ducha.
Ta koncepcja zniewolenia człowieka idzie znacznie dalej niż niemiecki idealizm, fenomenologia czy egzystencjalizm.
Jak można uwolnić się od tego opętania, tej niewoli? Rozwiązaniem jest, zgodnie z serią Matrix, dobrowolne opętanie przez innego ducha. Kiedy Neo decyduje się przyjąć ducha, który inspiruje mieszkańców Syjonu, otrzymuje w zamian dary wszechobecności i mądrości – możliwość poznania rzeczy, których potrzebuje, poprzez transmisję telepatyczną.
Kiedy przyznaje, że jest najważniejszym członkiem ruchu, “mesjaszem”, otrzymuje dar latania i niewrażliwość na kule.
Sukcesywnie składa nowe ofiary swojej woli temu duchowi i otrzymuje coraz więcej mocy; jest w stanie wskrzesić zmarłych, zmierzyć się z Architektem i wreszcie zmierzyć się z samym Źródłem.

Podsumować można następująco:
Gdzieś pod koniec XX wieku świat został zniszczony podczas kataklizmu wojny między komputerami, a ich ludzkimi twórcami.
Komputery wygrały i utrzymały ludzkość przy życiu w strąkach, skorupach przypominających kokony, a ich ciała dostarczały bioelektrycznej energii do maszyn.
Ich umysły są podłączone do Matrixa, programu komputerowego rzeczywistości wirtualnej, podłączonego na stałe do ludzi, aby myśleli, że prowadzą normalne życie na świecie.
Ale wszystko jest iluzją stworzoną przez umysł, który kontroluje maszyny, aby zniewolić człowieka.

Kilku rebeliantów uciekło z Matrixa i rozpoczęło rewolucję, aby go zniszczyć i uwolnić ludzkość od tego “zła”.
Ale są słabi i nieustannie ścigani i pokonani przez agentów Matrixa.
Zagrzebani w ich podziemnym mieście Syjon, nadzieje tej obdartej resztki tkwią w znalezieniu “mesjasza”, który według przepowiedni, przyjdzie i poprowadzi ich do wyzwolenia, aby ocalić Syjon i zniszczyć Matrix.
Wierzący są zorientowani i podtrzymywani w nadziei przez Wyrocznię, paranormalną tajemniczą kobietę, która bierze udział w walce z agentami Matrixa.

Thomas Anderson pojawia się jako przeciętny operator komputera, którego Morfeusz odkrył jako potencjalnego “mesjasza”.
Wkraczając w nowe życie Syjonu, jest chroniony przez Morfeusza i Trinity, mającymi paranormalne “dary”.

Pod koniec pierwszej części Neo zdaje sobie sprawę, że jest “mesjaszem”.
Gdy druga część dobiega końca, spotyka się z Architektem, umysłem, który stworzył Matrix, człowiek-bóg. Architekt wyjaśnia, że ​​system został stworzony, aby był doskonały, ale zawiódł, ponieważ niewielki procent ludzi odrzucił system, powodując anomalię, która zagraża stabilności Matrixa.

Tak jak w trylogii Matrix, która zakłada, że ​​Architekt jest złym umysłem, który stworzył stworzenie, dla różnych systemów gnostyckich, stworzenie takie, jakie istnieje, jest złe, jest owocem złego umysłu jego twórcy.

Sekta Adeptów Matki (II wiek) nazywała ten zły umysł Jaldabaoth; Walentynianie (II wiek) nazywali go Demiurgiem; gnostycy z Barbelo (III wiek) nazwali go Protoarchonem; Archonci (IV wiek) nazwali go Sabaoth i tak dalej.
Prawie wszyscy utożsamiali ten zły umysł z Bogiem Starego Przymierza. Gnostycka sekta Setów (tak zwani wyznawcy Seta, pierwszego syna Adama) traktują stworzony Kosmos jako matrycę, podobnie jak trylogia filmowa.

W rozmowie z Neo, Architekt ujawnia również, że Wyrocznia jest matką Matrixa. Dlatego na obrazie pojawia się kobieca boskość, kobieta-bóg: Wyrocznia, która chroni Neo i Syjon i jest w konflikcie z męską boskością, Architektem. Mamy więc “dobrą” boską moc walczącą z ustalonym porządkiem.

Podobnie jak w przypadku tej koncepcji Matrixa, wiele sekt gnostyckich – na przykład wspomniane wyżej, utrzymywało, że odwieczny kobiecy pierwiastek wprowadza element dobra do tego złego stworzenia, które pozwoli ludziom uwolnić się i ostatecznie pokonać męski pierwiastek.
Między innymi to kobiecy pierwiastek zainspirował węża, gdy zaprosił Adama i Ewę do buntu przeciwko Stwórcy.
Stąd wywodzi się gnostycka sekta Ofitów lub Naasenów (wielbicieli węża; Ofideon i naas, odpowiednio greckie i hebrajskie oznaczające węża), która również ma podobieństwa do Matrixa.

Według systemów gnostyckich, odkupienie tego stworzonego porządku będzie możliwe tylko wtedy, gdy Éon (po grecku emanacja boskości) objawi nową wiedzę (po grecku gnoza). Ta wiedza pokaże, jak zły jest obecny porządek i jak człowiek może się od niego uwolnić.
Ten Éon jest przedstawiony w trylogii Matrix lekko zamaskowany pod imionami Neo i One, dwa anagramy dla Éona.
To znaczy, że jest bohaterem serii, zarówno w mitów gnostyckich, jak i w serii Matrix, Éon jest chroniony przez kobiecość.

W punkcie kulminacyjnym serii (trzeci film) główny zwolennik Architekta, Smith, więzi Wyrocznię, klonując ją w innego Smitha. Neo i Syjon mają tylko jedną nadzieję, skoro nie mogą już liczyć na pomoc Wyroczni.
Neo musi udać się prosto do Źródła, boga, który kontroluje wszystko, łącznie z Architektem i Wyrocznią. Źródło jest niedostępne, ale po wielkich wysiłkach i cierpieniach oraz przy nieodzownej pomocy Trinity, która umiera za niego, w końcu Neo staje przed Źródłem i rozmawia z tym potężnym duchem. Proponuje pokój Źródłu, które przyjmuje go pod warunkiem, że Neo pokona Smitha.

Więc Neo mierzy się w ostatnim dramatycznym pojedynku z setkami sklonowanych agentów-Smithem i wreszcie udaje mu się podbić jednego z nich. Robiąc to, siła agenta zostaje złamana, a wszystkie kopie Smitha eksplodują.
Wynika z tego, że Smith, który został pokonany przez Neo, był Wyrocznią uwięzioną pod pozorem Smitha. Wciąż jest to sztuczka kobiecości, aby dać przewagę Neo. Ale w wyniku swojego niezwykłego ostatniego wysiłku Neo również leży, bez sensu.
Czy on jest martwy? Czy on tylko zemdlał? Nie ma jasnej odpowiedzi.

Dlatego Kobiecość, Wyrocznia, kończy się oszukaniem Męskości, Architekta, aby dać zwycięstwo Neo i Syjonowi.
Część proroctwa spełnia się i zaczyna się czas pokoju. Seria kończy się rozmową między Architektem a Wyrocznią. Pyta ją, jak długo potrwa pokój. Brak odpowiedzi.

Drzwi są otwarte dla sekwencji dramatu, kolejnego filmu lub kolejnej serii, w której Neo miałby powrócić i kontynuować swoją misję, czyli zniszczyć “zły” świat, Matrix i ustanowić królestwo Syjonu nad jego ruinami.

Ogólna linia trylogii Matrix jest bardzo podobna do bajek gnostyckich. Wygląda na aktualną wersję starych bajek przetłumaczoną na język komputerowy.

Trzy różne strumienie danych – wrażenia, myślenie i gnostycka bajka – które zalewają widza serii Matrix i mają na niego wpływ na wiele negatywnych sposobów, o których napisaliśmy wyżej.
Jeśli nie jest dobrze przygotowany i czujny, zostanie skażony jakąś trucizną. Mamy nadzieję, że podane antidotum, pomoże aby się obronić.

za: https://www.facebook.com/110411727242946/posts/187874122830039/

Dodaj komentarz: