Kategorie
Społeczeństwo

Czy kolejny kraj budzi się z koronowego snu ?

Kolejna niedziela z ostrymi protestami w Holandii

Dokładnie tydzień temu na placu muzeów w Amsterdamie odbyła się pokojowa demonstracja przeciwko restrykcjom rządu, w której udział wzięło około 5tyś. mieszkańców kraju tulipanów.

Podczas ubiegłego lata mogliśmy obserwować potężne protesty u naszych zachodnich sąsiadów. Do Berlina zjechało tysiące ludzi z całego kraju i świata , by wreszcie powiedzieć DOŚĆ! światowej oligarchii. Czy dziś czas na narodowe przebudzenie w Niderlandach?

Wczoraj, 24 stycznia 2021r odbyły się kolejne duże protesty, tym razem siły rozdzieliły się pomiędzy dwa miasta Amsterdam i Eindhoven. W związku z wprowadzeniem godziny policyjnej w kraju, protesty przybrały na sile. W Eindhoven policja próbowała spacyfikować tłum, podobnie jak w Amsterdamie ubiegłego tygodnia. Lecz tym razem ludzie nie dali za wygraną, w policję poleciała kostka brukowa oraz wszystko co było aktualnie w zasięgu ręki. Rozproszenie ludzi trwało do późnego wieczora, kiedy to policja wezwała do pomocy jedną z dwóch krajowych sił policyjnych w Holandii Royal Marechaussee.

Wiadomości z Eindhoven szybko dotarły do reszty obywateli, którzy również mając dość aktualnej sytuacja na świecie i w kraju ruszyli na ulicę swoich miast. W mieście Urk, w geście protestu przeciwko godzinie policyjnej demonstranci podpalili tymczasowy punkt testowania COVID-19.

Wieczorem protesty trwały już w całym kraju. Pod wpływem niedzielnych wydarzeń ludzie wyszli na ulicę w Hadze, Rotterdamie, Tillburgu, Apeldoorn, Venlo, Enschede, Helmond, Roermond, Bredzie, Oosterhout, Arnhem, Stein, Almelo i Delft.

Policja nie szczędziła w swojej agresywnej walce nawet kobiet, zostało zdemolowanych kilka sklepów oraz witryn sklepowych, spłonęło kilka samochodów, uciekł jeden z policyjnych koni, dworzec główny w Eindhoven został zamknięty a ruch pociągów wstrzymany.

W Holandii szala przechyliła się po ogłoszeniu godziny policyjnej. Był to gwoźdź do trumny dla mieszkańców. Społeczeństwo przestało milczeć i wyszło na ulice aby powiedzieć stanowcze nie dla nowego porządku świata.

Efekt fałszywej pandemii wylewa się agresją na ulicach prawie każdego większego kraju w Europie. Młodzi ludzie po roku przebywania w czterech kątach swoich domów, spragnieni są normalności. W przyszłą niedziele zapowiadane są kolejne protesty, tym razem w Hadze. Zapowiadane są również akcje mające na celu otworzenie biznesów, gastronomii i hoteli. Dużo się mówi o Polsce, która otwiera się pomimo restrykcji. Kraj walczy i póki co nie zamierza odpuścić. Czy nowa normalność nie przypadła do gustu niderlandzkiemu społeczeństwu? Czy niedzielny protest w Amsterdamie był nadzieją dla ludzi w kraju pięknych tulipanów? Jedno jest pewne iskra do przeciwstawienia się tyranii rządu zawitała również w niderlandzkie serca. 

Kobieta po uderzeniu armatką wodną
Barykada na ulicy
Eindhoven
Eindhoven
Sklep przy dworcu Eindhoven
Policja uciekająca przed tłumem
Urk pożar tymczasowego punktu testów COVID

W odpowiedzi na “Czy kolejny kraj budzi się z koronowego snu ?”

Dodaj komentarz: