Kategorie
Społeczeństwo

Ostatnie doniesienia pokazują, że spekulacje o tym, że Jan Kulczyk żyje, wcale nie są aż tak absurdalne

Niegdyś wieloletni lider rankingu dla najbogatszych Polaków, zmarł w czasie rutynowego zabiegu w szpitalu w Austrii, w 2015 roku. Śmierć Kulczyka budzi wiele emocji, bo wydaje się mało prawdopodobna, biorąc pod uwagę jej okoliczności.

Jan Kulczyk tuż przed śmiercią zakończył w nagły sposób swój wieloletni związek z Joanną Przetakiewicz. Z nagrań, jakie miały miejsce w ramach tzw. „afery podsłuchowej”, wynika, że otrzymywał pogróżki, a przedstawiciele służb mieli mu oznajmić, iż nie będą go mogli dłużej chronić.

Oliwy do ognia dolały doniesienia o tym, że w wiedeńskim szpitalu, w którym rzekomo miał umrzeć Kulczyk, nie ma aktu jego zgonu.

Dodatkowo spekulacje wokół tajemniczej śmierci najbardziej wpływowego polskiego biznesmena, podsycali sami politycy i doradcy najważniejszych ludzi w państwie. I tak w 2016 roku wicepremier Jarosław Gowin mówił:

Nie żyje, przynajmniej taka jest wersja oficjalna, Jan Kulczyk. Przyszłość pokaże, czy w tej sprawie nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna.

A tak na antenie Radia Plus, w rozmowie z dziennikarzem Rafałem Ziemkiewiczem, wypowiedział się doradca prezydenta Andrzeja Dudy – prof. Andrzej Zybertowicz:

Oligarcha Number One niedawno zmarł, albo raczej, być może, żyje sobie gdzieś na Bali pod innym nazwiskiem.

Czy zatem jest możliwe, aby faktycznie doszło do sfałszowania zgonu Kulczyka?

Przykłady ze świata pokazują, że jest to jak najbardziej wykonalne.

Niedawno odnaleziono we Francji ukraińskiego biznesmena, który również oficjalnie miał być martwy. Jak się jednak okazało pławił się w luksusach na jednym z zamków. Jedna z teorii na temat Kulczyka głosi, że ukrywa się on właśnie we Francji – a dokładnie, w Nicei.

Kolejny przykład pochodzi z Włoch, gdzie na dworcu zamarzł bezdomny mężczyzna. Tymczasem był on poszukiwanym od wielu lat majętnym człowiekiem. 75-letni Włoch zmarł z wychłodzenia na dworcu w Mediolanie. Bezdomny miał w banku 100 tysięcy euro, akcje wartości 20 tysięcy euro, emeryturę i dom w Kalabrii! Mężczyzna porzucił rodzinę w wieku 17 lat.

Rodzina zmarłego powiedziała gazecie „Corriere della Sera”, że szukała go. Jednak jak stwierdziła jego siostra „on nie chciał zostać znaleziony. Postanowił na zawsze pozostać duchem.”

Nie jest jasne, w jaki sposób mężczyzna dorobił się takiego majątku, ale faktem jest, że w ogóle z niego nie korzystał.

Nie jest więc także wykluczone, że sprawa Kulczyka faktycznie jest bardziej skomplikowana niż to, w co kazano nam wierzyć.

za: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ostatnie-doniesienia-pokazuja-ze-spekulacje-o-tym-ze-jan-kulczyk-zyje-wcale-nie-sa-az-tak

Dodaj komentarz: