Kategorie
Społeczeństwo

Dlaczego nie chodzę ze smartfonem na Pola Mokotowskie?

Pani Justyna Socha, która organizuje sobotnie pikniki w Warszawie, zwane “marszami o wolność”, nie lubi krytyki. I nie lubi zadawania pytań… Nie mam w zwyczaju latać po Facebooku i komentować na profilach rozmaitych osób, na grupach czy stronach bo są lepsze zajęcia niż pałętanie się po tym durnym szlamie przez pół dnia, ale parę razy zrobiłem wyjątki. Po zadaniu kilku konkretnych pytań, Justyna Socha mnie zablokowała… No cóż, ona się bawi w wolnościową piaskownicę i nie może dopuścić aby wielbiąca ją gawiedź nagle dostrzegła, że grabki w tej piaskownicy nie mają zębów a łopatka z plastiku nie udźwignie tony piasku.

Wydawało by się logiczne, że gdy w naszym życiu pojawia się jakikolwiek problem to szukając jego rozwiązania, dobieramy środki proporcjonalne do wagi problemu. Inaczej nie ma szans na wyjście z niego. Jak złapiesz gumę w aucie to musisz założyć zapasówkę od tego auta a nie koło od roweru bo na nim nie pojedziesz… Takie niby proste ale jednak nie dla wszystkich.

Od roku żyjemy w stanie gigantycznej państwowej paranoi, psychozy i systemowego kłamstwa. Na tak zwaną “walkę z Covid” został przekierowany cały aparat państwowy, instytucje, prokuratura, policja a przez media idzie jednolity przekaz propagandowy, który legitymizuje przyjętą linię. Matrix. Jota w jotę jak w sowieckim komunizmie gdzie Biuro Polityczne KC Partii czyli ścisła wierchuszka rządząca coś ustalała a potem używała wszelkich dostępnych sobie narzędzi by to wcielić w życie. Po trupach. Nie było odwrotu.

Dziś jest identycznie. Rządzący psychopaci i złodzieje niezmiennie trzymają linię pod tyłułem DYSTANS – DEZYNFEKCJA – MASECZKA – LOCKDOWN – SZCZEPIENIA a jeśli lockdown totalnie nic nie daje, poza zarzynaniem firm i gospodarki oraz doprowadzaniem ludzi do samobójstw, to należy wprowadzić więcej lockdownu!

Rośnie liczba Polaków, którzy są coraz bardziej wściekli i bezsilni… i epatują tymi uczuciami nagrywając filmy na ulicach a potem wrzucając je na Facebooka. Pod każdym takim filmem odbywają się sabaty czarownic, gdzie w komentarzach prowadzona jest “walka z walką z Covid” – z pozycji ciepłej kanapy w swoim pokoju albo siedzenia w aucie. I tak sobie trwa ten głupawy cyrk od roku. A władza robi swoje, bo niby czego i kogo ma się bać?

Zapytałem Sochę między innymi o to czy jest gotowa zginąć za kraj, czy potrafi poprowadzić ludzi do realnej walki, o to ilu z jej rycerzy z ajfonami z Pól Mokotowskich gotowych jest zamienić je na butelki z benzyną, oraz o to co pani Socha osiągnęła przez rok tych protestów… I zostałem zablokowany…

Piaskownica się obraziła bo bezsens i cała groteska jej działań wyszły na światło dzienne. Wiedza… wiedza czym jest operacja COVID-19 i po co jest PLANDEMIA ma tylko sens wtedy gdy ma jakieś przełożenie na realia, na działania praktyczne. Jeśli z tej wiedzy zaś nie wynika nic, poza milionem filmów o bezprawnych działaniach policji, to trzeba sobie dać spokój. Bezowocne emocjonowanie się covidowym zamordyzmem przypomina melinę ćpunów na wiecznym głodzie, którzy nie przeżyją kolejnego dnia bez strzykawki.

Trzydzieści lat tak zwanej “liberalnej demokracji” w Polsce i o wiele więcej na Zachodzie to był czas gdy urzyźniano glebę pod COVID-19. To była epoka gdzie ludzi przekształcono w bezjajową masę konsumpcyjnych bezmózgów i nie ma znaczenia, że ktoś na Facebooku epatuje hasłami BÓG – HONOR – OJCZYZNA, bo w dalszym ciągu nie wynika z tego literalnie NIC.

W PRLu ludzie nie mieli nawet telefonów, nie mówiąc o Internecie i potrafili wyjść setkami tysięcy na ulice. Wyjść aby walczyć z oprawcami a nie pierdolić jak to jest źle i nagrywać ZOMOwców, że ich biją. Ale to było dawno, to były czasy gdzie ludzie jeszcze mieli jakieś kręgosłupy. Dziś ich nie mają, zamiast tego mają aplikacje ze sklepu Playa. Covid się uda. Od tego nie ma odwrotu. Pora aby każdy to zrozumiał. Covid i jego założenia w Davos oraz kreślone od trzydziestu lat plany ONZu – to wszystko się uda.

Traderzy z najbardziej wpływowego na świecie banku z Wall Street, z Goldman Sachsa mają takie podejście, że jeśli ktoś jest idiotą to należy go okraść. Skoro jest na tyle głupi, że nie rozumie istoty operacji finansowych to niech zdycha z głodu. Identyczne podejście mają Morawiecki z Niedzielskim. Robią co im się podoba bo doskonale wiedzą, że nie mają się czego bać i nigdy nie odpowiedzą za swoje zbrodnie i przekręty. Bo kto im przeszkodzi?

Organizatorzy antycovidowych protestów mówią: ŻADNEJ PRZEMOCY! Wow! Nie wiem czy to bardziej śmieszne czy żałosne. Twa bohaterska walka z państwem przy pomocy łopatki ze złamaną rączką. Gdy kilka tygodni temu zamykano właściciela klubu Face2Face w Rybniku za “nielegalne” otwarcie dyskoteki, oczywiście pod klubem trwał protest ajfonowych krzyżowców. Podchodzę do jednego z nich i pytam czy weźmiesz do łapy butelkę z benzyną bo nas jest tu setki a milicyjnych psów tylko kilkadziesiąt. On i jego otoczenie popatrzyli na mnie jak na szaleńca…

Czy trzeba coś jeszcze więcej dodawać? Gdyby to było możliwe… Od czego trzeba by zacząć? W pierwszej kolejności od pozbawienia ludzi dostępu do internetu a w drugiej doprowadzenia ich do biedy i głodu. Tylko ktoś kto nie ma już niczego do stracenia, może być gotowy do walki za kraj. Tak jak Powstańcy Warszawscy. Dopóki gawiedź martwi się spłatą kolejnej raty hipoteki i planuje zakup nowej plazmy na ścianę, dalej będzie posłusznie zapierdalać w kagańcach po ulicach i nagrywać filmy w social mediach. Takie czasy, panie.

Cały ten internetowy skowyt jest tak pusty i komiczny jak prośby “antysystemowych” rycerzy aby warszawski ratusz pozwolił im na legalny protest. Chociaż, może jesteśmy w błędzie? Może oni zmienią zbieg historii… ajfonem. Aha, jak to idzie? Będzie druga Norymberga? Naprawdę niektórych trzeba by szybko wysłać na konkretny detoks. No i protesty oczywiście zawsze w soboty, gdy łajzy rządowe są poza Warszawą… Dobrej niedzieli!

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: