Kategorie
Społeczeństwo

Obietnice

Nurtuje mnie jedna rzecz. Łatwo jest składać obietnice, jednak czy one koniecznie muszą oznaczać, że nasze Państwo stanie się bardziej przyjazne dla obywateli?

Kwoty jakie czarują wyborców nie wskazują źródeł finansowania. To powoduje, że nie wiemy, czy pieniądze pochodzić będą z wyższych podatków, pożyczek czy po prostu Państwo dodrukuje sobie pieniędzy. Nie jest bowiem chyba dla nikogo tajemnicą, że Państwo dochody głównie ma z:

  • podatków ( vat, akcyzy i innych )
  • pożyczek
  • może drukować pieniądze.

Czy nie byłoby bardziej sprawiedliwe podać wraz z obietnicą jak to będzie sfinansowane? To spowodowałoby, że nie bylibyśmy zaskoczeni, np. faktem nałożenia nowych podatków, chociażby w postaci akcyzy na nowe produkty. Jaki bowiem mamy interes w tym, aby Państwo zabierało nam pieniądze po to żeby w “okrojonej” części nam je oddać…

Dla mnie osobiście tak samo jak w przypadku, gdy bierzemy w banku kredyt na np. zakup mieszkania, musimy wskazać źródło z jakiego będziemy spłacać zobowiązanie, tak samo partie polityczne, które obiecują, że coś nam dadzą powinny jasno i zrozumiale przedstawić narodowi skąd wezmą pieniądze na swoje obietnice!

Czy tak się dzieje? NIE.

Uważam, że nie podając źródeł finansowania łatwo nas oszukać. Nie wiemy bowiem czy nowe daniny, czy inflacja jaka może się pojawić w przypadku jakby ktoś wpadł na pomysł dodrukowania pieniędzy nie będzie nas drożej kosztować. Proszę pamiętać, powtórzę, że Państwo pieniądze ma od nas i jak coś daje to z tego głównie co nam zabierze. Zastanówmy się nad jawnością obietnic. Według mojej oceny dobrze by było, gdyby był obligatoryjny nakaz umieszczenia informacji przy każdej obietnicy, z czego dana organizacja chce to sfinansować! W ten sposób my wszyscy mielibyśmy świadomość tego czy nam się to opłaca…

Zgadzacie się Państwo z tą tezą?

Dodaj komentarz: