Kategorie
Społeczeństwo

Gdzie leży kłopot?

Niepohamowana żądza pieniędzy, władzy i majątku pokazuje, że służbę publiczną zdominowali ludzie pazerni.
W historycznym ujęciu kiedyś uwagę od problemów ludu rzymskiego odwracano igrzyskami, kiedy zaczynały się zamieszki organizowano walki gladiatorów. Nie było wtedy mediów, środków masowego przekazu.

Obecnie tworzy się tematy zastępcze, które mają tak samo jak igrzyska odwracać uwagę społeczeństwa.
To oznaka upadku! Kryzys finansowy i gospodarczy jest tego dowodem. Znaleziono narzędzia medialne, które mają odwrócić uwagę od problemów społecznych, gospodarczych w momencie gdy pieniądz papierowy wrócił do wartości realnej czyli zera. A jeszcze chcą Wam wmówić, że wirtualny jest lepszy. To raj dla banków, które bezgranicznie w momencie likwidacji gotówki będą mogły produkować pieniądz, podobnie jak rządy które doprowadziły do tego kryzysu.

Zapadliśmy w letarg i dobrze Nam z tym…

Obecnie te rzymskie gwiazdy aren zastąpili politycy, celebryci i podobnie jak oni zarabiają krocie. To złe ponieważ nie da się nasycić tym czego nie potrzebujemy, a co jest nam przez media wmawianie, że jest potrzebne. Ludzie potrzebują wsparcia moralnego, które przywróci prawość. Obecnie panuje apatia i amoralność tzn. że istnieją szerokie masy ludzi, których nic nie obchodzi. Mamy do czynienia z naturalną entropią.

Nienasycona konsumpcja, windowanie cen nieruchomości oraz pragnienie wiecznej młodości prowadzi do upadku. Takie zachowanie powoduje roztrwonienie dorobku pokoleń. Jesteśmy my i nikt potem.

Natura ludzka jest pełna sprzeczności, dążymy do pokoju i nieśmiertelności, ale wciąż tworzymy nowe narzędzia samozagłady. Bywamy dobrzy i szlachetni, ale i bezgranicznie okrutni. Dążymy swoją biernością do stworzenia dla naszych wnuków okrutnej przyszłości.

Na świecie największym problemem nie jest żaden Covid tylko problem ubostwa! Nie radzimy sobie z nim. Codziennie miliony ludzi cierpią z głodu, z drugiej strony także miliony wyrzucają jedzenie i to nie dlatego,że nie chcieliby oddać tego czego nie sprzedadzą tylko z powodu pieniędzy, polityki fiskalnej jaka jest Nam narzucana przez polityków.

Z jednej strony marnotrawstwo, z drugiej nędza. Czy o to nam chodzi? O taką politykę? Dlaczego mając tak dużą świadomość nie potrafimy sprawiedliwie redystrybuować bogactwa? Dlaczego większość daje się wykorzystywać przez mniejszość?

Jak to się stało, że zbudowaliśmy tak wadliwy system, który w większości służy wybranym?

Problem tkwi w moim przekonaniu w pazerności, chciwości instytucji finansowych, polityków i nas samych. Pytam się tylko dlaczego nie chcemy tego zmienić i odrzucić skorumpowanych polityków zależnych od banków czy innych państw od władzy?

Dodaj komentarz: