Kategorie
Społeczeństwo

Covidowe zgony

Na COVID-19 zmarł trzydziestoletni nauczyciel z Zawiercia. Sprawa przykra a dla rodziny tragiczna, ale tutaj o coś innego idzie. Teraz należy tę informację powtórzyć tysiąc razy, dokleić tysiąc zdjęć i tysiąc wypowiedzi tak zwanych ekspertów a potem puścić tysiąc migawek medialnych i efekt mamy murowany! To nieistotne, że gdzieś obok zmarł inny trzydziestolatek na inną chorobę, on nie jest ważny – bo nie zmarł na Covid. To nieistotne, że zmarły trzydziestolatek był przewlekle chory bo te fakty nie pasują szakalom do marketingu paranoi. Ta propaganda terroru i zastraszania śmiercią w świętym covidowym sanktuarium jest czymś tak tępym i prymitywnym, że nawet już nie warto się nad tym dłużej rozwodzić. Kogo oni mogą skutecznie zastraszyć? Ludzi niezdolnych do przetwarzania informacji, pozbawionych wyobraźni i tonących w rzece rozchwianych emocji bo jeśli do tego czy jakiegokolwiek innego problemu podejdziemy na spokojnie, sprawy zawsze okazują się być inne niż by się na początku mogło wydawać. Każdy nechanizm manipulacji polega na obraniu sobie pewnego celu, jaki chcemy osiągnąć a następnie dobraniu narzędzia, w tym przypadku Covida. Na tej samej zasadzie można na stole położyć nóż do krojenia chleba, oglądać go z każdej strony, robić mu zdjęcia i analizować, i tak w nieskończoność, aż wszyscy siedzący przy stole zaakceptują fakt, że mamy doczynienia ze śmiertelnie niebezpiecznym przedmiotem bo tysiąc osób miało go w ręku i dziesięć się skaleczyło a jedna podcięła sobie nim gardło. Operacja COVID-19 nie jest niczym szczególnym, jeśli idzie o mechanizmy władzy i kontrolę nad społeczeństwem. Covid jest wrogiem, a do walki i zwycięstwa nad wrogiem potrzeba środków nadzwyczajnych i ludzkich wyrzeczeń. Aby to przeszło, wroga należy uwiarygodnić jako śmiertelnego, inaczej poddani nie zaakceptują drastycznych metod walki z nim. Cały system terroru komunistycznego oparty był na tym mechanizmie, tylko tam stosowano bardzo skrajne metody, ale mechanizm był identyczny. Gdy generałowie mobilizują żołnierzy do walki, przedstawiają wroga jako najgorszego, nieważne w tym momencie czy to prawda, czy nie, idzie o sam mechanizm. Wojna to wróg, strach i mobilizacja! W tym kontekście nieistotne są fakty, że człowiek w wieku lat trzydziestu czy czterdziestu ma 0,10% szans umrzeć na Covid, ważne że ktoś czasem trafia w ten przedział 0,10 i to daje pole do siania strachu, mobilizacji i paranoi społecznej. Ludzie, którzy szafują idiotyczny argumentami w stylu “to idź na oddział zakaźny” są ofiarami tego mechanizmu, są tymi siedzącymi przy stole, którzy panicznie boją się kuchennego noża bo ktoś się nim skaleczył i wylądował w szpitalu.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: