Kategorie
Społeczeństwo

Albo my ich albo oni nas

Przez chwilę wydawało się, że PIS wróci do martyrologii smoleńskiej, by jakoś odwrócić uwagę opinii publicznej. Ostatecznie kuglarze z Nowogrodzkiej zdecydowali się na powrót do „reformy sądownictwa”.

Szczujna „Studio Polska” już wałkuje temat. Pora jest dobra, bo sędziowie, nie mając wyboru, odmawiają wszczynania postępowań w celu ukarania obywateli za nieprzestrzeganie nakazu zakrywania ust i nosa, za udział w zbiorowych manifestacjach, w protestach, uzasadniając swoje orzeczenia jednoznaczną i oczywistą niezgodnością przepisów produkowanych taśmowo przez PIS z ustawami i konstytucją.

Trzeba jakoś te procedury przerwać, najlepiej przez wywołanie upozorowanego konfliktu i ustawienie stron po dwóch stronach barykady, by sądy zamiast pracować, obnażać bezprawie PIS , okładały się z władzą milionami słów i gestów. Oczywiście cel ten można najszybciej osiągnąć ogłaszając lockdown lub stan wyjątkowy i zawieszając bieg spraw w sądach, wtedy przestaną zapadać te niewygodne orzeczenia, obywatele utracą argumenty i będzie można dalej spokojnie terroryzować i zastraszać społeczeństwo

Znowu, jak przez ostatnie pięć lat, toczyć się będzie, pomiędzy Brukselą ,a Waszyngtonem ( PIS ) , jałowy, propagandowy spór o tajemnicze słowo „praworządność”, prawie tak samo tajemnicze jak „bezobjawowy”, z którego nic nie wyniknie , co jest oczywiste, bo strony tego „konfliktu” ze sobą współpracowały i współpracują i nie przekroczą granicy za którą ten reżyserowany konflikt z przepychanki mógłby przerodzi się w rzeczywistą wojnę. Wojna przekreśla wspólne cele ( ale nie interesy ), a te są te same dla elity europejskiej i amerykańskiej , tylko metody, zgodnie ze strategią osiągania celów przez konflikt, różne. Innymi słowy Polacy maja do wyboru dwie różne drogi prowadzące do tego samego totalnego zniewolenia, pierwsza wytyczona przez Kaczyńskiego, Kamińskiego, Ziobrę, przez PIS i druga przez Rozenka, Brejzę, Nowacką, Nowicką, Zandebrga, Lubnauer, Scheuring-Wielgus, Biedronia i Śmiszka, czyli KO i Razem. Dlatego pisałem i pytałem : obozy koncentracyjne , czy gułagi ?

Wszystkie frakcje ponadnarodowej elity, ta „komunizująca”, „faszyzująca”, „kościelna” i „służb specjalnych” mają na siebie haki i kompromitujące materiały, bo uwikłane są w ludobójstwo, potworne zbrodnie, okrutną przemoc, terror, tortury, rabunek, kryzysy, które razem planowały i z których wspólnie czerpały korzyści.

Mamy pierwszy w historii przypadek choroby zakaźnej jaką można przejść bezobjawowo ( postulaty Kocha ) i jaką diagnozuje się za pomocą testów które nie służą do diagnostyki chorób zakaźnych. To nie jest przypadek, to owoc pracy lekarzy, naukowców, socjologów którzy za pieniądze barbarzyńców stworzyli system represji w taki sposób, aby władza mogła bezkarnie nadużywać władzy, deptać prawo, konstytucje i ustawy i żeby nikt nie mógł złapać tej władzy za rękę. Temu służy owa „bezobjawowość” czy test który u każdego wykryje wirusa. Po raz pierwszy ludzie zdrowi stanowią zagrożenie dla ludzi chorych i po raz pierwszy ludzie zdrowi muszą nosić maseczki by nie zakazić ludzi chorych.

Po raz pierwszy w historii byle szmata jest barierą dla wirusa, i żadnej maseczki nie trzeba utylizować w wykwalifikowany sposób , choć jest podobno siedliskiem tego przed czym ma chronić. Władza kontroluje lekarzy, służbę zdrowia, laboratoria. Plandemia pokazała jak wielki błąd popełniła ludzkość zawierzają władzy „publicznej”, bo w rzeczywistości ona jest publiczna tylko z nazwy. Ktoś kto reprezentuje wyborców nie zachowuje się w ten sposób. Przykładowo, przed wyborami w Serbii i w Polsce władza przekonywała wyborców że wirus jest już niegroźny, że sytuacja jest opanowana, by zachęcić do udziału w wyborach stałe elektoraty tej władzy, ludzi słabo wykształconych i starszych, by zaraz po wyborach chwycić ich ostro za mordę i ogłosić „nagły” powrót wirus, który na czas wyborów został wysłany na urlop.

Od kilku lat apeluję w moich artykułach o tworzenie przez lokalne społeczności niezależnych, laboratoriów, nie tylko medycznych, ale badających żywność, powietrze, wodę. Gdyby dziś takie istniały w tydzień pozbylibyśmy się tej plandemii. Apelowałem mnóstwo razy o to aby na każdym przedszkolu, szkole, Uniwersytecie, Akademii, tam gdzie uczą się polskie dzieci i polska młodzież, o obowiązkowe montowanie czujników promieniowania rejestrującego całego spektrum fal, od najniższych częstotliwości, na działanie których wyjątkowo wrażliwy jest nasz organizm, nasz mózg, po ultra wysokie ( powyżej 20 000 Hz ). Ta plandemia powinna nam uzmysłowić, że to pierwszoplanowe zadanie, bo pola elekromagnetyczne mają bardzo duży wpływ na przebieg prawdziwej pandemii. Podpowiadam, że w tym celu można tworzyć fundacje, stowarzyszenia. Już dziś potrzebna jest ogólnopolska akcja aby zakazać dzieciom w szkołach i liceach używania telefonów komórkowych, wyłączyć wi-fi na terenie szkół, i uczelni, ekranować szkoły i uczelnie przed promieniowaniem z satelit i nadajników, zdemontować nadajniki w bezpośrednim sąsiedztwie szkół i uczelni. Społeczne laboratoria winny badać nie tylko żywność ze sklepów, ale także wspierać rolników, produkcję rolną , nasiennictwo.

Plandemia pokazuje nam jak wielki wpływ na społeczeństwo ma telewizja. Trudno w to uwierzyć, ale dowody mamy zaraz po wyjściu z domu. To szokujące jak bezrefleksyjnie masy chłoną telewizyjny przekaz. Nie dziwmy się, że zorganizowane bandy zbrodniarzy biją się o telewizję, że telewizją rządzą Żydzi, których społeczeństwa zachodu nazywają kuglarzami. Skuteczność telewizyjnej propagandy byłaby nieosiągalna gdyby nie specjalnie zaprojektowana edukacja. Podczas tej plandemii warto zapytać o sens szkoły, bo znakomity procent Polaków nie wie jak zbudowany jest wirus, choć to żelazny temat na lekcjach biologii w podstawówce i szkole średniej. Gdyby społeczeństwo wiedziało że wirus na tylko RNA, to by zapytało dlaczego badają go testem rT PCR, który bada DNA. Gdyby świadomość społeczeństwa była odrobinę większa, gdyby cokolwiek zapamiętano z lekcji w szkole, to Polacy wiedzieliby że wirus jest tak malutki że przenika przez każdą maskę i że oddychając w takiej masce ponad 20 minut zaczynamy wdychać nie tylko gigantyczne ilości drobnoustrojów, grzybów i pleśni, ale przede wszystkim dwutlenek węgla w ilościach niebezpiecznych dla naszego życia i zdrowia. Niestety, obecna szkoła nie uczy krytycznego myślenia, zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi, a nauczyciele po 1989 roku przestali traktować swój zawód jak misję.

Plandemia pokazała jak niska jest świadomość prawna polskiego społeczeństwa. Polacy nie tylko nie znają systemu prawa, Konstytucji, nie wiedzą nawet jakie podstawowe prawa im przysługują. Badania pokazują że aż 60% polskiego społeczeństwa uważa że sama poradzi sobie z problemami prawnymi korzystając z wyszukiwarki google. Tylko 14% polskich przedsiębiorców korzysta ze stałej pomocy prawnej, w większości firm rolę znawców prawa grają księgowi i księgowe. Do prawników Polacy chodzą dopiero wtedy gdy trzeba iść do sądu i po drugiej stronie występuje prawnik.

W takim społeczeństwie władza nie musi silić się na podstęp, na wyrafinowanie, może osiągać zamierzone cele metodą „na rympał”, czy jak kto woli „na bezczelnego”, zamiast finezyjnie okraść pospólstwo, włamując się przez komin, czy piwnicę, okradnie obywateli w biały dzień wyważając kopniakiem drzwi. Przypominam sobie opowieści polskich złodziei z lat 90-tych, którzy w biały dzień, w trakcie pracy sklepu, przebrani w białe firmowe fartuchy, potrafili wynieść z niemieckich galerii 200 czterdziestocalowych telewizorów, 300 kamer i 150 aparatów fotograficznych. Jeżeli ktoś widzi różnicę pomiędzy nimi a rządem PIS jest zwyczajnie ślepy, a na to niestety nie mu już żadnej rady.

Problem polega na tym, że PIS-wcy chcą ukraść tylko przy okazji , bo jak wiadomo okazja czyni złodziejem, głównym celem tego podstępnego napadu jest dezorganizacja państwa, przede wszystkim służby zdrowia, tak by ludzie naprawdę chorzy nie otrzymywali pomocy medycznej, nie byli w odpowiednim czasie diagnozowani, by zbyt późno byli leczeni, a ci już chorzy nie otrzymywali na czas pomocy.

Mamy do czynienia z wyrafinowanym ludobójstwem i jest bardzo duże ryzyko, że jeżeli dopuścimy do pogłębienia przez władzę destrukcji państwa i służby zdrowia, to dotkną one każdą polska rodzinę, życie stracą nasi najbliżsi, w każdej rodzinie, bez wyjątku.

Nie jest przypadkiem że zbrodniarze z PO i PSL tak zadłużyli Polskę po 2007 roku , a proces ten kontynuują ich wspólnicy z PIS. W tak trudnej sytuacji finansowej, gigantycznego długu, słabości gospodarki, gdy rząd wydaje codziennie na walkę z nieistniejącą plandemią gigantyczne kwoty kosztem gospodarki i leczenia innych chorób, coraz bardziej prawdopodobne staje się to , że wszystko się załamie i runie nam na głowy. Grozi nam wszystkim że utracimy wszystko to co wypracowaliśmy po 1945 roku, cały dorobek wielu pokoleń Polaków. W tej sytuacji ALBO ONI ALBO MY, nie ma innego wyjścia. Mamienie się nadzieją że to minie jak zły sen, to wielki błąd , bo jak wiadomo nadzieja zawsze umiera ostatnia. Trzeba dziś stawić czoła tej destrukcji, za wszelką cenę powstrzymać tych szaleńców.

Dariusz Nejman

Dodaj komentarz: