Kategorie
Społeczeństwo

Histeria jaskiniowych idiotów czyli globalna awaria Facebooka

Boże! To Apokalipsa! Globalna awaria głównych serwerów Facebooka, Instagrama i Messengera. To gorsze niż pożar Wiecznego Miasta – starożytnego Rzymu. Gorsze niż śmierć własnej matki i kalectwo ojca. Głód w Etiopii? Rzeźnia w Jemenie? Cierpienia dzieci w Palestynie? Pożary? Powodzie? Tornada? Chuj z tym wszystkim – dopóki nas to nie dotyka! Ale że Facebook nie działa? Instagram?

Marianny z fotoshopa na profilowym tną się żyletkami. Insta idiotki skakają z okien swoich bloków. RMF uruchomił GORĄCĄ LINIĘ dla jaskiniowych idiotów, którym się nagle zawalił świat! Gorąca linia – jakby co najmniej powódź zalała Polskę. Trudno o bardziej wymowny symbol powszechnego zbydlęcenia w epoce kosmicznej technologii i jednocześnie mentalnego cofania się do jaskiń.

Kasia dziś od rana zapierdala po galeriach i na wieczór już miała przygotowane sweet focie na swojego fanpejcza – w nowych stringach. Już przeżywała cztery orgazmy na myśl o trzepiących się na jej widok stadach stulejarzy, a tu taka tragedia! Ileż to pracy teraz będą mieć zawodowi terapeuci i psychiatrzy… Producenci aviomarinu już uruchomili linię produkcyjne na trzy zmiany.

Krytykujesz a sam używasz Facebooka – już słyszę takie zarzuty… Owszem, używam. Używam też noża do krojenia chleba, który jest bardzo pożytecznym narzędziem ale w rękach debila staje się narzędziem śmiertelnie niebezpiecznym. Świat social mediów, czegoś co ryje psyche gorzej niż heroina i kokaina razem wzięte. Świat ludzi, którzy o czwartej nad ranem idą na klopa z telefonem, niczym ćpun gotowy zabić za kolejną działkę. Półmózgi z ajfonami przy wigilijnym stole. Ameby ginące na pasach z słuchawkami na uszach. Dziś to jest prawdziwie niszcząca ludzkość pandemia. Randki w internecie. Miłość poszukiwana przy pomocy przesuwania twarzy palcem po ekranie. Zakupy w internecie. Seks w internecie. Puste przyjaźnie z internetu. Całe życie w internecie. I mózg w kiblu. A raczej jego strzępy.

Rycerze z odwagą za trzy grosze, gieroje szczekający zza anonimowych profili, którzy robią sześć błędów w trzech zdaniach. Teflonowi patrioci z symbolami Polski Walczącej na profilach. Schizofrenicznie tępactwo strzelające sobie foty jak to wspiera WOŚP Owsiaka, które przez cały rok nie jest w stanie podać szklanki wody potrzebującemu. A teraz nagle straciło swoje świątynie fikcji, w których leczy wszystkie swoje kompleksy i frustracje, retuszuje foty i udaje kogoś kim nie jest, i nigdy nie będzie. I jakieś maksymalnie 10% ludzi z krwi i kości. I tylko z tymi warto trzymać. Cała reszta, jak to nazwał kiedyś kolega Jarek, to “nawóz historii”. Przeznaczony do utylizacji przy pomocy COVID-19.

Właśnie wystawiono na giełdzie hakerów dane ponad półtora miliarda użytkowników Facebooka. Co poniektórzy powinni się śpieszyć i czym prędzej uzupełnić swoje profile o numery pesel, NIPu i konta bankowego, bo wszystko inne już mają wypisane od A do Z. 

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: