Kategorie
Społeczeństwo

Domek z kart

Coś mi podpowiada, że gdyby zmarłym z powodu COVID-19 zaczęto robić sekcję zwłok, cała ta potworna układanka mogłaby się rozpaść niczym domek z kart. Szafowanie fikcyjnymi liczbami zakażeń, byle ludzie drżeli ze strachu, chorzy i przypadki ciężkie – to jedyne co się liczy, zgony, bo inne choroby, bo bez innych chorób – z takim matrixem świat i Polska jeszcze doczynienia nie miały.

My w rzeczywistości NIC nie wiemy, widzimy tylko napawające grozą medialne obrazki i wiemy jakie są objawy gdy ktoś to złapie, i że mogą być zmiany w płucach, plus parę innych powikłań. Cała nasza wiedza to mgła. W tej mgle kwitną kreatywne kłamstwa, psychoza i terror. DLACZEGO nikt nie robi sekcji zwłok? Dobre pytanie, co? Dlaczego rodziny zmarłych nie żądają? Dlaczego w Niemczech jest tak samo? I w USA? A Włochy i obrazki grozy z marca? Zmarli zamiast na stół, od razu jechali do krematorium. Gdy się widzi takie rzeczy to człowiek ma skojarzenia z działalnością mafii, która czasem pali swe ofiary, by zatrzeć ślady – zdaję sobie odprawę, że to porównywanie na wyrost, ale pytania powyższe są ciekawe?

Jeśli – jak nam mówią – trwa aż tak straszna epidemia – to SKĄD tyle pytań bez odpowiedzi, skąd aż tak ogromna przestrzeń dla teorii spiskowych? Czy tych znaków X nie jest czasem trochę za dużo? Przy której innej epidemii ludzie masowo podważali fakty? Nie chodzi o negowanie zjawiska jako takiego, ten kto to robi, jest idiotą, chodzi o negowanie skali i spoglądanie za kotarę, po co to wszystko.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: