Kategorie
Społeczeństwo

Marionetka globalistów

Dwa lata temu napisałem tekst o papieżu Franciszku, choć nazywanie go papieżem to duże nadużycie. Określiłem go jako marionetkę globalistów, destruktora chrześcijaństwa, najlepszy prezent dla lewactwa i agenta w Watykanie, którego zadaniem jest oddolne rozbicie Kościoła. Niektórzy strasznie się wtedy na mnie oburzyli! Popatrzcie sobie teraz zatem w internety – poparł cywilne związki partnerskie, homoseksualne. Fajnie? Oto nastał “papież”, który jest jednym z elementów Nowego Wspaniałego Świata, człowiek poparty przez konklawe, zdominowane przez postępowych kardynałów z Klubu Saint Gallen i innych degeneratów, udających pasterzy Chrystusa. Przecież właśnie po to Bergoglio został papieżem. Jeśli zaraza tęczowej inżynierii społecznej zdołała już zniszczyć nawet serce chrześcijaństwa, jeśli w naszym kraju mamy idiotów i postępowych karierowiczów w sutannach pokroju Lemańskiego czy Bonieckiego, jeśli połowa tego towarzystwa już kracze zgodnie z mądrością etapu, to znaczy, że koniec jest bliski.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: