Kategorie
Społeczeństwo

Nad przepaścią

Jeśli ktoś dobrze życzy Polsce, naszemu krajowi – niech się modli o piszczącą biedę tutaj, żeby większość nie miała co do gara włożyć, nie miała za co dzieciom kupić butów na zimę ani na paliwo do auta, aby nie miała z czego spłacać rat, żeby banki zaczęły zabierać domy i mieszkania. Módlmy się o koniec 500+ i wszelakiej darmochy. Inaczej to stado baranów prowadzonych na rzeź nigdy się nie obudzi. Gdy nie ma co do gara włożyć, gdy stoi się nad przepaścią – wtedy nie ma się nic do stracenia i się wychodzi na ulice. Wtedy nagle wraca rozum i odwaga. Ale nie z trąbką i transparentem, żeby sobie pokrzyczeć i pogwizdać, tylko z siekierą i bejsbolem. Jeśli do tego nie dojdzie – nie ma nas. To tylko kwestia czasu.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: