Kategorie
Społeczeństwo

Kaczyński uciekał przed rozwścieczonym tłumem

Miejsce pobytu Jarosława Kaczyńskiego ma być objęte całkowitą tajemnicą. Strach prezesa PiS przed tłumem jest bowiem ogromny. Skala wydarzeń w czwartek całkowicie go zaskoczyła, dlatego musiał uciekać ze swojej willi na Żoliborzu. Jest też możliwe, że w policji polecą głowy, posiłki były bowiem ściągane na ostatnią chwilę i do końca nie było pewne czy wystarczą.
Prawdziwy problem pojawił się jednak wczoraj. Protesty w całej Polsce przybrały niespodziewany charakter i miały masową skalę. Media nie informowały dokładnie o ilości uczestników, ale sam warszawski protest mógł zgromadzić w kulminacyjnym momencie ponad 100 tysięcy osób. Kolumna protestujących rozciągnięta była na kilka kilometrów a nie wszyscy poruszali się jedną ulicą.

W sztabie na Nowogrodzkiej i w KPRM gorączkowo opracowywano strategię komunikacyjną. Postanowiono nie nagłaśniać protestów w rządowych mediach, wszystkie relacje mają umniejszać liczbę uczestników. Uczestnicy wczorajszego marszu ze zdziwieniem czytali o tym, że były ich setki. W rzeczywistości były to dziesiątki tysięcy w samej stolicy.

Strach Kaczyńskiego przed tymi wydarzeniami jest najlepszym dowodem, że doskonale zdaje sobie on sprawę z tego, co zrobił i rozumie konsekwencje. To może mieć niebagatelne znaczenie podczas przyszłego procesu karnego. Bo Kaczyński na skutek knowań Ziobry ponosi dzisiaj pełną konstytucyjną odpowiedzialność za sytuację w kraju. Ma pecha, bo bezpośrednio nadzoruje… bezpieczeństwo. Gdy na ulicy poleje się krew, to on pierwszy trafi pod sąd.

Wczoraj Kaczyński był przewożony w ogromnej obstawie z miejsca na miejsce w obawie przed tłumem. Dzisiaj od 11:00 na Nowogrodzkiej w Warszawie trwa kolejny protest. Przyjdzie taki dzień, że miejsc na ucieczkę może zabraknąć.

Tekst z Wieści.24.PL

(https://www.wiesci24.pl)

Dodaj komentarz: