Kategorie
Społeczeństwo

New World Order

Wielkie kobiece protesty przeciw aborcyjnej dyktaturze Kaczyńskiego – tak to z pozoru wygląda. Niestety ale tylko z pozoru. Jedna z naczelnych zasad rządzących światem polityki od starożytności – nic nie jest takim, jakim by się wydawało. Spontaniczne protesty w krótkim czasie przeradzają się w kulę śniegową, która toczy się coraz szybciej i szybciej, i jest coraz większa. Zupełnie jakby ktoś tylko czekał na iskrę, która podpali beczkę, a gdy tylko to się wydarzyło, od razu wylał cysternę z benzyną.

Oto z niewinnych i słusznych postulatów w ciągu trzech dni robi się cały pakiet: dymisja rządu, zakaz sprawowania dla “katoli” funkcji publicznych oraz ogólne postulaty postępowej rewolucji, która rozpoczęta na Zachodzie w 1968 roku, zdołała zamienić zachodnią półkulę w tęczowy totalitaryzm. A teraz ta fala gówna nagle zawitała do Polski. Lewica – kiedyś broniąca robotnika i chłopa przed wyzyskiem ze strony zachłannego kapitalisty, dziś przekształciła się w konglomerat dewiacji, zboczeń, odchyłów i fekaliów, i jako taka stała się narzędziem w rękach globalistów w ich dziele New World Order. Cóż za paradoks marksizmu, który wyszedł od haseł walki z kapitalistycznym zamordyznem, a skończył jako pała w rękach bogatych zamordystów.

Niektóre kobiety umiarkowane, także na Facebooku, argumentują tak: popieram te protesty i kibicuje kobietom ale po co te dewastacje kościołów i pomników? A zatem, idea słuszna ale odchyły niefajne czyli socjalizm – tak, ale błędy i wypaczenia – nie! Towarzysz “Wiesław” Gomułka rechocze zza grobu! Kobiety umiarkowane niestety nie bardzo przyjmują do wiadomości, że idea nie jest słuszna, gdyż sama w sobie jest wypaczeniem, jako, że w tej zadymie nie chodzi o żadną aborcję ale o rozpieprzenie polskiej tradycji, religii i rodziny. Aborcja to tylko iskra, która uruchomiła falę i ona jako taka dziś już nie jest ważna, a w najlepszym razie jest tylko jedną z części składowych pakietu pod tytułem neomarksizm.

Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że statystyczna uliczna kobieta biorąca udział w protestach nie będzie w stanie zrozumieć nawet w dziesięciu procentach o czym tutaj piszemy, bo gdyby rozumiała, to nie latałaby po ulicy. Bez przygłupów nie ma władzy. Bez zrewoltowanych mas rewolucja się nie uda. Proces prania mózgów od przedszkola wszedł na wyższy poziom, pomyślcie co wyrośnie z tych dzieci… O to w tym właśnie chodzi. Nowy Wspaniały Świat!

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: