Kategorie
Społeczeństwo

W PiS wrze

Warszawskie źródło informuje, że w partii prawych i sprawiedliwych patriotów od rana wrze… Gdyby mogli, to by Morawieckiego rozszarpali – za numer z cmentarzami. Padają wzajemnie oskarżenia. Sytuacja w pisowskiej mafii przypomina sytuację w upadającej korporacji, większość widzi, że zarząd prowadzi firmę w przepaść, szepczą po kątach i wyklinają ale nikt nie ma odwagi się otwarcie sprzeciwić.

Już słynna “piątka dla zwierząt” Kaczyńskiego – ekspozycja chorego umysłu satrapy, wywołała wrzenie a grupa posłów PiSu otwarcie się zbuntowała i zagłosowała przeciw. I tu niespodzianka, o której wielu nie wie, ten prawny flejtuch trafił do parlamentarnej zamrażarki, gówno nie przeszło na szczęście, co wywołało jeszcze wiekszą frustrację żoliborskiego szaleńca. A teraz cmentarze… napięcie rośnie…

W marcu pisałem tutaj, że ta pandemia jest początkiem ich końca. Koronawirus wywlókł bardzo brutalnie na światło dzienne całą mizerię i nieprzygotowanie tej władzy do czegokolwiek, poza robieniem bandyckich wałów i decyzyjnymi absurdami w typie zamkniętych na wiosnę lasów a teraz cmentarzy. Co ciekawe, w ustawie covidowej są haczyki, które pozwalają odebrać pomoc finansową przedsiębiorcom, którzy nie przestrzegają tak zwanych obostrzeń epidemicznych…

Budżet jest pusty, to kwestia tylko czasu kiedy bedą musieli ograniczyć pięćset plus – Bogu dzięki! – a wtedy zacznie się załamywać cała społeczna podstawa bandyckich rządów tej junty. O służbie zdrowia to już nawet nie wspominajmy, właśnie chcą ewakuować z jednego szpitala ciężko chore dzieci, aby zwolnić miejsce dla pacjentów z Covidem, zaczyna się więc selekcja, kto ma żyć a kto umierać. Cóż za paradoks historii współczesnej, stary nieszczęśnik przez trzydzieści lat układał polityczne klocki by zapisać się w historii jako nowy Piłsudski a kończy wraz z całym swoim gangiem w oparach zdrady i łajdactwa, dobijając ostatniego gwoździa do wieka polskiej trumny. Gdyby nie on, ta partia już by się dawno rozleciała na kawałki. Śmierdząca latryna trzyma się tylko dlatego, że partyjne doły się go boją. U nas generalnie odwaga w kraju stała się bardzo deficytowyn towarem.

Partyjniacy boją się szefa, policyjne pachołki na kierowniczych stanowiskach posłusznie wykonują bezprawne polecenia partyjniacko – rządowe, bo też się boją. Cmentarze wczoraj były puste bo społeczne doły z kolei boją się i policji, i partii, i premiera. Spirala strachu i głupoty na Titanicu. Kończąc, idziecie na DNO kaczystowskie łajzy. Oby wasza agonia nie trwała na tyle długo, że zanim zdechniecie, zdążycie doprowadzić kraj do całkowitej zagłady.

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: