Kategorie
"Teorie spiskowe"

Tajemnica chemtrails

PM10 to nazwa cząsteczek metali nie większych niż 10 mikronów, wdychane pozostają wewnątrz pęcherzyków płucnych. Ze względy na swoją wielkość przedostają się przez barierę płucną do krwiobiegu.

Na Uniwersytetu w Leuven przeprowadzono liczne testy, badano wchłanianie przez organizm cząstek submikronicznych o wielkości 0,1 mikrona. Badania potwierdziły , że w ciągu 60 sekund, tej wielkości nanocząsteczki ,przedostają się do krwiobiegu i w ciągu godziny docierają do wątroby i nerek, innych organów i tam już zostają, raczej do końca życia.

PM10 mają wymiary zbliżone do wymiarów czerwonych krwinek, nanocząsteczki wytwarzane przez nanotechnologie, mają rozmiary podobne do DNA, do białek, do enzymów. W tej sytuacji może zachodzić i zachodzi nanobiologiczna interakcja. Ktoś kto używa takiego arsenału chce stworzyć ewolucyjnie hybrydy, połączenia związków organicznych z metalami i sztucznym materiałem.

Te cząsteczki są w stanie dotrzeć do dowolnego obszaru ciała i komórek – bez wyjątku. Więc mogą dotrzeć także do mózgu. Zidentyfikowano je w patologicznych tkankach mózgu, w jądrach, w sercu, w naczyniach wieńcowych, w mięśniach, szpiku kostnym. Modyfikowane technologicznie nanocząsteczki mogą wchodzić we wzajemne oddziaływania z organizmem, z białkami, mogą pozostawać na zewnątrz komórki, część z nich może wnikać do wnętrza komórki i oddziaływać na na mitochondria. Mogą pozostać w środku komórki także podczas mitozy i oddziaływać na DNA

Nanopatologia jest gałęzią nauki, która zajmuje się tym, jak organizm reaguje na obecność mikro i nanocząsteczek. Do badania na takim poziomie molekularnym używa skaningowego mikroskopu elektronowego oraz spektroskopu rozproszonej energii.

W trakcie licznych badań patologicznych, ludzkich tkanek, narządów, układów ujawniono nagromadzenie mikro i nanocząsteczek żelaza, chromu, niklu, wolframu, cynku, miedzi, fosforu, chloru, rtęci, strontu, baru, aluminium ( glin ). Znakomita większość tych cząstek nie jest biodegradowalna i niekompatybilna z naszym organizmem, jest ciałem obcym na które reaguje nasz układ odpornościowy.

Te cząsteczki mogą dostać się do organizmów tylko poprzez ich wdychanie, połknięcie lub wstrzyknięcie, innej drogi nie ma. Przytaczając opisane wyżej cząsteczki różnych pierwiastków większość z Was musiała zauważyć, że część z nich to składniki sprajów rozpylanych nad naszymi głowami przez wojskowe samoloty ( chemtrails ). Tu rodzi się pytanie jak mikro i nanocząsteczki, o niewielkiej przecież masie, mogą z takiej wysokości schodzić nad ziemię ? Tu odpowiedzi jest kilka.

W nauce meteorologii znane jest zjawisko konwencji termicznej i dynamicznej. Konwekcja termiczna powstaje przy nierównomiernym nagrzaniu się powietrza nad podłożem o zróżnicowanych miejscowo temperaturach. Prądom wstępującym towarzyszą prądy zstępujące (ruch pionowy w dół) o znacznie mniejszych prędkościach, powstające na obrzeżach obszaru objętego prądami wstępującymi. Konwekcja dynamiczna jest związana z procesami zachodzącymi w wielkiej skali, np. na obszarach niżów i wyżów barycznych, jako wynik poziomej zbieżności lub rozbieżności masy. Prędkości tego rodzaju prądów wstępujących i zstępujących są niewielkie, rzędu kilku centymetrów na sekundę.

Jak widzimy mikro i nanocząsteczki mogą swobodnie, powoli schodzić na niższe warstwy atmosfery wraz z prądami zstępującymi. Przy konwekcji dynamicznej znaczna część rozpylonych w atmosferze cząstek bez uszczerbku dotrze do powietrza którym oddychamy. Najgorzej sytuacja wygląda w miastach gdzie utrzymuje się pył. Mikro i nanocząsteczki stają się strukturalnym elementem tego pyłu i skuteczniej infekują mieszkańców miast.

Liczne publikacje na temat składu chemtrails wskazują, że w sprajach używa się związków metali ciężkich, wodorotlenku glinu ( aluminium ), węglanu baru, tytanianu strontu, tlenku strontu, tlenku baru w końcu tlenku glinu. To nie jest przypadek. Te związki mają tę właściwość że wiążą wodę, wcześniej lub później, razem z opadem, opadają na Ziemię , dostają się do wód deszczowych, gruntowych, dalej do zbiorników wodnych, wodociągów i są przez nas połykane. Co ciekawego większość z tych metali używanych jest jako adiuwanty w szczepionkach, potęgujących reakcję immunologiczną.

Czy już dostrzegacie tę koincydencję ? Zwróćcie uwagę na wyjątkowa zbieżność. Metale rozpylane przez samoloty w specjalnie spreparowanych koktajlach, w postaci mikro i nanocząsteczek, najczęściej dostają się do górnych dróg oddechowych, do oskrzeli, płuc. W związku z tym że się nie rozpuszczają wywołują przewlekłe stany zapalne właśnie w górnych drogach oddechowych. Zadziwiająca rzecz, że wirus SARS-CoV-2 atakuje akurat właśnie te same górne drogi oddechowe. Wygląda to tak jakby ktoś najpierw zaplanował wywołanie stanów zapalnych, osłabił liczne organizmy, by dopaść mógł je wirus.

Samoloty rozpylały chemtrails nad naszymi głowami od lat, to wystarczająco długi okres by u wielu ludzi wywołać przewlekłe stany zapalne, nie tylko w górnych drogach oddechowych, na tyle jednak zaawansowane, by osłabić je do tego stopnia, by pokonał je nawet mało zjadliwy wirus.

Jest jednak jeszcze jedna, przerażająca możliwość, jaką biorę bardzo poważnie pod uwagę. Mianowicie te mikro i nanocząsteczki metali, ze względu na swoją masę, wielkość i strukturę są wrażliwe na promieniowanie. Za pomocą fali o odpowiedniej długości i częstotliwości można wywołać ich wibrację w górnych drogach oddechowych. Reakcja organizmu może być podobna do infekcji wirusowej. Utrzymywanie przez jakiś czas wibracji, albo systematyczne wprowadzanie cząstek i nanocząstek w stan wibracji prowadzi do gwałtownej reakcji organizmu, do załamania, wstrząsu anafilaktycznego. Przypomnę że ze strony układu oddechowego objawami wstrząsu są : narastający, dławiący kaszel, silne duszności, skrócenie oddechu, świsty.

Być może nie przeprowadza się autopsji zmarłych z powodu śmierci na SARS-CoV-2 właśnie z tego powodu. Wibrujące w ciele mikro i nanocząsteczki metali zostawiłby widoczne ślady, wręcz spustoszyłby komórki i tkanki, wywołując liczne krwotoki, implozję naczyń, szarpiąc i tnąc to gdzie się zagnieździły.

Jeżeli populacja została naszprycowana, przez wieloletnie naloty, mikro i nanocząsteczkami metali, to można w bardzo precyzyjny sposób doprowadzić wybrane osoby do śmierci. Trzeba jednak założyć że ta metoda infekowania organizmów mikro i nanocząsteczkami z powietrza i dalej przez wodę jest dość zawodna, nie jestem jednak w stanie policzyć jaki procent populacji został z powietrza naładowany tymi cząsteczkami w dostatecznym stopniu. Można założyć że część organizmów mogła nawet je zneutralizować, szczelnie otaczając ciała obce. Jestem za to pewien że nie wszędzie te cząsteczki rozpylano, że na pewno nad narodami Europy Środkowo-Wschodniej. Pisałem o tym, że skala depopulacji nie jest liniowa. Skoro ta metoda nie daje pewności, trzeba sięgnąć po najpewniejsze narzędzie, PO SZCZEPIONKI.

Na koniec warto dodać że chemtrails wywołały jeszcze inne skutki. To oczywiste, że przy takim rozmachu działania celem nie było tylko zainfekowanie populacji mikro i nanocząsteczkami. Rozpylone w atmosferze cząstki metali odbiły światło słoneczne , skutkiem czego o co najmniej 20% spadło nasłonecznienie planety. To musiało wywołać radykalne zmiany w naszym ekosystemie, spadł poziom fotosyntezy, rośliny wchłaniają coraz mniej dwutlenku węgla i coraz więcej tego dwutlenku węgla magazynuje się w otoczeniu. To może być jeden z powodów tej pandemii , albowiem utrzymywanie poziomu emisji CO2 z jednoczesnym, radykalnym spadkiem rozmiarów fotosyntezy radykalnie podnosi poziom CO2 w atmosferze i zwielokrotnia efekt cieplarniany. By tego uniknąć zarządzono lockodwny, wstrzymano komunikację, uziemiono samoloty, zamknięto zakłady, zakazano przemieszczania się.

Dodatkowo rozpylone w atmosferze koktajle w nocy działają jak koc ogrzewający Ziemię. Inna rzecz to ta że związki używane w chemicznych koktajlach zmieniają radykalnie glebę. Współczynniki PH gleby uległy drastycznej zmianie, jej odczyn jest co najmniej 10 do 20 razy bardziej zasadowy i to w ciągu ostatnich 5-6 lat. To prowadzi do kataklizmu w przyrodzie, do masowego umierania krzewów, drzew, trwa, roślin, a więc do radykalnego wzrostu poziomu CO2 przez systematycznie spadający poziom fotosyntezy.

Z powyższego wynika, że celem chemtrails nie jest wcale ratowanie Ziemi tylko systematyczne niszczenie ekosystemu i zabijanie wszelkiego życia na naszej planecie ( ludzi, zwierząt, roślin ). Komuś może się to wydać nierealne i niemożliwe , ale niestety to fakty, twarde fakty.

Dariusz Nejman

W odpowiedzi na “Tajemnica chemtrails”

Od dawna czytam o chemstrals, jednak skoro niszczą planetę, to gdzie będą mieszkać, ci którzy ją niszczą, aby wybić resztę ludzi? To pytanie zadaje sobie od jakiegoś czasu.

Dodaj komentarz: