Kategorie
Zdrowie

Andrzej Horban: Czy aby na pewno fachowiec ? cz.2

Rok 2015 i sprawa szczepienia na chorobę Heinego Medina…

Zamieszczona w tym reportażu wypowiedź Konsultanta Krajowego w dziedzinie chorób zakaźnych, dr hab. n. med. Andrzeja Horbana, wzbudziła wielkie poruszenie wśród osób po polio. Oto jak komentuje tę wypowiedź Prof. zw. dr hab. n. med. Ewa Matyja:

Wydawać by się mogło, że Konsultant Krajowy powinien być niekwestionowanym autorytetem w reprezentowanej przez siebie dziedzinie medycyny. Nazwa „Konsultant” jest jednak często dość myląca, gdyż dobór kandydatów na takie stanowisko może być przypadkowy. Konsultantem zostaje specjalista w danej dziedzinie, wskazany przez właściwe towarzystwo naukowe i rekomendowany przez odpowiedni samorząd zawodowy. Konsultant ma uczestniczyć w działaniach Ministra Zdrowia, mających na celu rozwój danej dziedziny zgodnie z najnowszymi trendami światowymi. Teoretycznie więc powinno być ważne, aby kandydaci byli pracownikami naukowymi z dużym dorobkiem naukowym i szeroką, aktualną wiedzą kliniczną. Niestety nie zawsze udaje się znaleźć osobę, która legitymowałby się zarówno odpowiednim doświadczeniem klinicznym, jak i dorobkiem naukowym, a przy tym miała chęć na objęcie tego stanowiska.
Dlatego może nie powinien dziwić fakt, że Konsultant Krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, pan dr hab. n. med. Andrzej Horban wykazał się całkowitą nieznajomością późnych, nie-infekcyjnych następstw zakażeniem wirusem polio i wygłosił wysoce bulwersujące opinie, kwestionujące istnienie zespołu post-polio oraz jego cech klinicznych. Szkoda tylko, że rozczarował nie tylko jako Konsultant, ale również jako lekarz praktyk, posiadający II stopień specjalizacji z zakresu chorób zakaźnych, który powinien znać zarówno wczesne, jak i późne skutki infekcji wirusem poliomyelitis. A jeżeli nie posiadł dostatecznej wiedzy na temat, zaledwie trochę wykraczającej poza jego podstawową wiedzę specjalizacyjną, powinien odmówić komentarza w programie TVN24, dotyczącym całkowicie nieznanej mu i tajemniczej choroby.

Pani Redaktor ze zdziwieniem przyjęła fakt, że w Polsce „nie ma lekarzy, którzy dzisiaj znają się na polio”, a Pan dr hab. n. med. Andrzej Horban wytłumaczył przyczynę tego stanu rzeczy bardzo prostym stwierdzeniem:

„oczywiście, bo oni wymarli”. Ta teoria wyginięcia, niczym dinozaurów kilkadziesiąt milionów lat temu, lansowana przez doktora, jest nie tylko całkowicie nietaktowna wobec „wciąż żywych” pacjentów po polio, ale przede wszystkim zupełnie nieprawdziwa. Co prawda nie prowadzono rejestru osób chorych na polio w Polsce, ale szacunkowe dane wskazują, że ok. 20-25 tysięcy osób zostało dotkniętych porażenną postacią polio w okresie masowej epidemii w latach 1950-60 i można założyć, że osoby te obecnie są w wieku 60-70 lat. U wielu osób po polio (25-80%) po 20-40 latach występuje obniżenie sprawności ruchowej z szeregiem nowych objawów, określonych jako tzw. zespół post-polio (ang. Post-Polio Syndrome; PPS). Uzupełniając braki wiedzy Pana dr hab. Andrzeja Horbana warto wspomnieć, że PPS jest uznaną jednostkę chorobową o określonych kryteriach diagnostycznych i zdefiniowanej symptomatologii. Do najczęściej zgłaszanych objawów klinicznych należy postępujące osłabienie mięśni, dokuczliwe uczucie znużenia, bóle mięśni i stawów, obniżona tolerancja na ból i zimno, zaburzenia snu, zwiększona wrażliwość na leki znieczulające, czasem zaniki mięśni oraz zaburzenia oddychania i/lub połykania. Zespół post-polio jest wolno postępującym procesem chorobowym, u podłoża którego leży stopniowo narastająca dysfunkcja motoneuronów. Co więcej, wiadomo, że objawy zespołu PPS mogą występować również w ok. 40 % przypadkach nieporażennych. Tak więc, u wszystkich osób, które przebyły infekcję polio istnieje duże prawdopodobieństwo rozwoju późnych skutków polio. W ciągu ostatnich lat odbyły się 2 międzynarodowe konferencje, poświęcone tematyce post polio (European Conference “Post Polio Syndrome – a challenge of today”, Copenhagen 2011; Second European Conference “PPS – a condition without boundaries” Amsterdam, 2014).
Stwierdzenia Pana dr hab. Andrzeja Horbana, wygłoszone w ramach komentarza do reportażu o zespole post-polio, że „nikt nie zajmuje się zespołem post-polio, bo nie ma takiego powodu”, bo „nie postępuje, nic złego się nie dzieje, ludzie zdrowieją”, świadczą o jego ignorancji i zmuszają do zakwestionowania jego kompetencji w tym zakresie. Przekaz medialny trafia do szerokiego grona odbiorców, dlatego dobór osób, zapraszanych do profesjonalnych opinii powinien być właściwy.

Publiczne rozpowszechnianie fałszywych opinii jest społecznie szkodliwe i powinno alarmować środowisko medyczne. Może prowadzić do utraty dobrej opinii na arenie międzynarodowej, gdzie problem pacjentów z zespołem post-polio postrzegany jest na równi z problemami pacjentów ze stwardnieniem rozsianym. Pacjenci obu grup powinni być objęci stałą, wielodyscyplinarną opieką medyczną.

Można polecić Panu dr hab. n. med. Andrzejowi Horbanowi, Konsultantowi Krajowemu z dziedziny chorób zakaźnych, zapoznanie się z niezwykle bogatą literaturą anglojęzyczną (509 artykułów w bazie PubMed pod adresem „post-polio”), a przynajmniej z dwoma artykułami przeglądowymi w języku ojczystym w piśmiennictwie krajowym, opublikowanymi w czasopiśmie Neurologia i Neurochirurgia Polska: 1/ Matyja E. Zespół post-polio. Część I.„Dziedzictwo” zapomnianej choroby, wyzwanie dla lekarzy i pacjentów. Neurologia i Neurochirurgia Pol. 2012; 46,4; 2/ Matyja E. Zespół post-polio. Część II. Postępowanie terapeutyczne. Neurologia i Neurochirurgia Pol. 2012; 46,4. Oba wspomniane artykuły i obszerne informacje na temat zespołu post polio dostępne są na stronie internetowej: http://postpolio.ofoonr.lublin.pl/PPS.html

https://postpolio.lublin.pl/postpolio_w_TVN24.html

Dodaj komentarz: