Kategorie
covid-19

Memento

Ile można mielić w koło to samo? Ile można płakać w social mediach? Wszystkie te żale tutaj mają dla ludobójców rządowych takie znaczenie jak zeszłoroczna zima w Murmańsku. Gestapo właśnie przedłużyło lockdown do 31 stycznia. Po tym dniu z pewnością przedłuży po raz kolejny. Aż do wykończenia małej i średniej przedsiębiorczości. Oni są za szklaną szybą. Czują się bezkarni i nietykalni a los społeczeństwa jest dla nich czystą abstrakcją. Ich od nas dzielą lata świetlne, kto tego nie rozumie, jest biedny.

Szanowni hotelarze, restauratorzy i inni dobici przez pisowskich esesmanów – jeśli ze strachu przed tymi kryminalistami nie otworzycie natychmiast swoich biznesów, to tylko do siebie miejcie pretensje, że idziecie na dno. I na tym dnie osiądziecie. Jeśli znajdzie się jeden czy dwóch odważnych – przyjdą milicyjne tępaki po wieczorowych liceach z sanepidem i was spacyfikują, ale jeśli w danym mieście otworzy się przynajmniej połowa interesów – będą mogli was w dupę pocałować.

Nie mam hotelu, nie mam restauracji, gdybym miał, to dawno bym otworzył. Tak jak dogmatycznie sikam ciepłym moczem na nakaz noszenia chomąta i durne spojrzenia tępych baranów na ulicy koło fiuta mi latają. Przez trzy tygodnie rozmawialiśmy w gronie pewnych osób na ile możliwe byłoby zorganizowanie konkretnego rozpierdolu w Warszawie. Nie jakichś pokojowych spacerów z banerami “jebać PiS” bo to śmieszne, tylko rozpierdolu, z ogniem i lecącymi szybami w ministerstwach. Bez względu na liczbę rannych czy aresztowanych. I jak się można było spodziewać, nie ma szans na duży protest, taki na zasadzie ani kroku w tył. A tylko taka fala mogła by coś zmienić. A więc co? A więc wszystkie te żale i pierdolenie na Facebooku są śmieszne.

Wylewanie żali trwa od marca a oni robią co chcą, i idą coraz dalej. Wykończą wszystko. A dlaczego? Bo mogą. Bo ludzie są zbyt durni i zesrani by się temu przeciwstawić. Gdyby wywlec takiego jednego czy drugiego śmiecia z ministerstwa na środek Alei Ujazdowskich, oni zaczęliby się zastanawiać… Tylko, że to fikcja i fantastyka. Drzecie papy, że się nie zaszczepicie? A gdy wam zagrożą wylaniem z pracy, to co zrobicie? Ale gdyby szczepień w danym środowisku odmówiła większość – niczego by zrobić nie mogli. Gdyby… gdyby… gdyby… ludzie mieli jaja i rozum, to Polska i świat byłyby inne. A co? Pofantazjować nie można sobie?

Większość… najlepiej zdefiniował ją Mrożek: większość jest głupia, im większa większość, tym głupsza. Każda polityczna zbrodnia wyrasta na ludzkim strachu, głupocie i obojętności. Od tysięcy lat. W góry się wybieramy. Zobaczymy ilu znajdzie się odważnych, którzy pootwierają swe interesy. Zapłacę pierwszemu napotkanemu odważnemu potrójnie za obiad – taki gest. Symboliczny, skoro nic więcej zrobić nie można. Siedźcie sobie ludzie dalej grzecznie w domu na dupach i płaczcie na Facebooku, a międzyczasie tnijcie się żyletkami z czego spłacicie ratę hipoteki i zaglądajcie do pokoju czy wasze dzieci uczą się zdalnie czy walą na playstation.

Nie zazdroszczę wam. Naprawdę. Sami temu jesteście winni. Każdy komu zależy na Polsce, niech odmawia różaniec aby doszło tutaj do piszczącej biedy i bezrobocia na poziomie 30%. Inaczej ta tępa zbieranina nigdy się nie obudzi, a za rok będzie śnić pozaszczepiana jak bydło. NSDAPiS odejdzie. Morawiecki odejdzie. Pójdą do roboty do swoich mocodawców, za ogromne pieniądze i będą rechotać – “ale te tępaki są tak durne, że to się udało”. I będą mieć rację, bo większość do życia w świecie wolnym zwyczajnie nie dorosła.

Z mojej strony wszystko w temacie plandemii. Wszystko już zostało powiedziane i napisane a skoro nie ma szans zrobić nic konkretnego to trzeba stąd spierdalać. Walczcie dalej komu się chce, przy pomocy klawiatury. Oni drżą przed Wami. Boją się każdego posta! Jeśli komuś uda poderwać się sto tysięcy ludzi gotowych na wszystko, pierwszy wezmę bejbol i karnister benzyny, i pojadę na stolicę. A jeśli nie – wiza na Białoruś też jest opcją. Do usłyszenia gdy skończę swoją książkę. Zdrowia!

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: