Kategorie
covid-19

Antyszczepionkowcy

Narodziła nam się w kraju nowa warstwa wrogów klasowych czyli mityczni antyszczepionkowcy. Czasy się zmieniają ale mechanizmy totalitarnej propagandy jako bazy każdej dyktatury, wciąż pozostają niezmienne. Władza dyktatorska nie może przecież przyznać, że ma przeciw sobie połowę lub większość społeczeństwa gdyż straciłaby moralną legitymizację rządzenia. Musi więc wykreować fikcję maskującą stan faktyczny.

Każda dyktatura w historii oparta była na fikcyjnej ideologii. W PRLu nie buntowali się więc zwykli ludzie przeciw przestępcom u władzy ale “kułacy, chuligani, wichrzyciele i wrogowie ludu”. Na identycznej zasadzie dziś nie buntuje się połowa społeczeństwa przeciw bandyckim szczepieniom ale mityczni “antyszczepionkowcy”. Musi być element stygmatyzujący, którego rolą jest zakłamanie rzeczywistości a to z kolei jest niezbędne do utrzymania władzy. Kiedyś wróg klasy robotniczej a dziś antyszczepionkowiec.

A jakie są realia? Nigdy nie istniał wróg ludu i nigdy nie istniała klasa robotnicza z przekazów partii komunistycznej. Analogicznie nie istnieją w Polsce żadni antyszczepionkowcy z przekazów Morawieckiego, Niedzielskiego i reszty covid – nazistów. Istnieją ludzie przerażeni terrorem, propagandą i masowymi szczepieniami, tak jak istnieli robotnicy przerażeni rządami komunistycznych bandytów. Ale nie wiedzą o tym naćpane telewizyjną kokainą pelikany. Za Jaruzelskiego pożyteczni idioci oglądający TVP wierzyli w komunizm i gardziili wrogami ludu, bo tak im podpowiadała partia. Dziś te same covidowe masy nienawidzą mitycznych antyszczepionkowców, bo tak rzecze partia PiS, która jest mentalną sukcesorką PZPR. Problem polega na tym, że za komuny idioci byli w mniejszości, dziś są siłą dominującą i to te stada często “młodych i wykształconych” oraz odciętych od niezależnych środków przekazu emerytów są bazą rządów covid – partii. Cała reszta to nadbudowa – cytując Marksa.

Historia kołem się toczy. W 1968 roku nie protestowali przeciw Gomułce studenci z UW ale “wichrzyciele”, którzy opanowali uniwersytety i sprowadzili na złą drogę porządnych studentów, tych synów hołubionej i nieistniejącej klasy robotniczej. Totalitaryści czerwoni i totalitaryści pisowscy to wciąż ta sama bolszewicka hołota, z ich prymitywną tępą ideologią. Kasta nie utrzyma władzy bez wroga, gdyż tylko walka z wrogiem pozwala wdrażać środki nadzwyczajne. Każdy jest podejrzany o zakażenie, każdy musi się więc zakeczupować. Tylko noworodek jest bez skazy – powiedział 17 kwietnia 1975 roku Nuon Chea, człowiek numer dwa w Komunistycznej Partii Kambodży i jeden z przywódców Czerwonych Khmerów.

zdj. wyborcza biz

Łukasz Grysiak

Dodaj komentarz: